środa, 23 grudnia 2015

''Sądzę, że... Lolita! - część czwarta: Christmas i Military

Zbliżają się święta! Już jutro wigilia. Ogólnie w poniedziałek miałam w szkole konkurs kolęd, z kolei we wtorek - wigilię klasową, także coś czuję, że ten tydzień bardzo szybko mi zleci. W weekend choinki zostały już ubrane, ale blog również potrzebuje czegoś świątecznego! Przez to dziś sięgnęłam po dwie, mało znane lolity:
Oba tematy jak najbardziej aktualne, dlatego akurat one. Ah, te okrutne żarty... Jeśli ktoś mnie blisko zna, wie doskonale, że kocham czarny humor i musicie mi to wybaczyć. Z racji tego, że dużymi krokami zbliża się Boże Narodzenie, lepiej zacząć od czegoś pozytywnego, gdyż pierwszy rodzaj, jaki omówię to Christmas Lolita - te panny na pewno wprowadzą was w świąteczny nastrój!

CHRISTMAS LOLITA - Co to? Co jest potrzebne?
Jak sama nazwa mówi - ma być to świąteczna lolita. Zazwyczaj jest tak, że taki rodzaj lolit pokazuje się tylko w święta. Wszystko musi mieć w sobie słodkość, ale i nawiązania świąteczne. Najczęściej ich stylizacje są w kolorze czerwonym, zielonym i białym.

Mówiłam już o świątecznych akcentach. Sukienki często mają różne nadruki cukierków, pierników lub śnieżynek. Do takiej stylizacji jak najbardziej pasuje też lolici, zimowy płaszcz w czerwonym lub białym kolorze. Wystarczy nawet czerwona kreacja o słodkim wyglądzie. Ma być po prostu świątecznie, a taki kolor kojarzy się ze świętami (głównie z uwagi na Świętego Mikołaja).

W dodatkach jest dość ubogo. Takie lolity mają zazwyczaj we włosach czerwone kokardy lub spinki w kształcie pierników/śnieżynek/czegoś jeszcze świątecznego :P W rękach trzymają świąteczne słodkości lub bombki i czerwone, wielkie skarpety na prezenty, czy też same prezenty. Na nóżkach mają przeważnie białe i czerwone, lolicie buty, chociaż to już zależy od stylizacji. Do tego dobrze nosić jakieś wzorzyste rajstopy. Mile widziane są tu również akcenty zimowe - np. czapki, szaliki, pomponiki, nauszniki...

CHRISTMAS LOLITA - Co ja o tym sądzę?
  
Ogólnie bardzo fajny rodzaj lolit. Na święta idealny. Ludzie przebierają się za Mikołaja, choinki i inne tego typu sprawy, a świąteczna lolitka byłaby taka oryginalna, ale jednocześnie wmieszała się w tłum. Moim zdaniem, idealne rozwiązanie i chętnie założyłabym jakąś podobną kreację.

MILITARY LOLITA - Co to? Co jest potrzebne?
Militarna lolita nawiązuje do wojska, policji i innych służb mundurowych. Chociaż zazwyczaj do tych pierwszych. Często też do harcerzy. Kolory, które królują w tych stylizacjach to ciemne zielenie, brązy, ale też czasem błękity. Najbardziej charakterystyczne są tu czapki, wzorowane na mundurowych. 

Jak wspomniałam na samym początku - sukienki są zazwyczaj w odcieniach brudnej zieleni, brązu i szarości, jednak znajdą się takie, które odbiegają od tego ''wzoru''. W zasadzie, ciężko to wszystko nazwać sukienką, bo militarne lolity noszą najczęściej spódniczki i coś pasującego na górę. Jest tu dużo dużych guzików i kieszonek. Mają to być po prostu ''słodkie mundury''. Do sukienek często dodaje się krawaty. 

Zacznijmy może od dołu. Do takich stylizacji najlepiej pasują jakieś wyższe buty. Najczęściej z wiązaniami w odcieniach brązu lub zieleni, chociaż czarne również się tu przydadzą. O czapkach już wspominałam, więc raczej nie trzeba się tu powtarzać. Tak samo nie wymagają komentarza okrycia - to kwestia stylizacji. Military Lolita często trzyma w ręce broń lub torby-aktówki. Można tutaj w zasadzie wcisnąć wszystkie dodatki moro, np. parasolkę, którą widzicie na obrazku. Ma po prostu być wojskowo. Na dłoniach militarnych lolitek można często zauważyć skórzane rękawiczki. Do tego czasem noszą okulary przeciwsłoneczne z ciemnymi oprawkami. Dobrym dodatkiem są tu również ordery i odznaki. 

MILITARY LOLITA - Co ja o tym sądzę?
  
Bardzo ciekawy rodzaj lolit. Całe stylizacje podobają mi się, więc w zasadzie nie miałabym nic przeciwko, aby się tak ubrać. Musze jednak przyznać, że w kreacjach często ''czapki robią robotę'' i jeśli w jakiejś jej brakuje - nie ma tego samego uroku. 
Tak, to już koniec! Mam nadzieję, że miło wam się czytało. Jak zawsze, zachęcam do zostawienia komentarza pod postem z propozycją, co mam ocenić następne. W sumie, nie musi to być nawet związane z Japonią. Po prostu - coś, o czym chętnie byście przeczytali. Może dotyczyć nawet dnia codziennego. Co prawda, następny post będzie z sesją :D Nie ma co, bo choinka strasznie mnie korci ;) Ah, no i być może wcisnę do wpisu także jakieś rysunki. Dawno nic nie wrzucałam. Cóż, to by było na tyle. Z mojej strony to wszystko. Dorzucam tylko życzenia dla was:
Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzędużo zdrowia, radości z dnia codziennego, uśmiechu na twarzy, prawdziwych przyjaciół, powodzenia w każdym otoczeniu (domu, szkole, pracy, zależy kto czyta ;D) oraz przede wszystkim tego, abyście byli z siebie zadowoleni, będąc sobą. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!