piątek, 27 marca 2015

,,Home Steam''

Prawie dwa tygodnie i nie pojawił się żaden post. Eh, przepraszam za zwłokę, ale jeśli chodzi o sesje, nie miałam na nie czasu, ni chęci. Na szczęście dziś postanowiłam obfotografować jedną z moich nowych laleczek.



Dzisiejsza pogoda naprawdę płata figle, więc trochę utrudnione było cykanie zdjęć.
Rano było bardzo ciepło, gdy wracałam ze szkoły padało, a gdy wzięłam się za sesję, słońce raz zachodziło, a innym razem świeciło tak mocno, że prześwietlało całą lalkę...

 
  
 
 
 
 
 

Wciąż nie mogę się przestać zachwycać jej śliczną mordką i miękkimi włosami. Szkoda tylko, że czarne loczki bez przerwy się o coś zaczepiają, a w szczególności kolczyki. Mimo to, spodobała mi się. Mam nadzieję, że niedługo nadarzy mi się okazja, aby zabrać ją w plener.


sobota, 14 marca 2015

Nowe lalki u mnie (2) - Neighthan

Leniwa sobota króluje. Poza lekkimi porządkami w pokoju praktycznie nic nie zrobiłam, jedynie pogadałam trochę przez skype z kuzynką. Na szczęście nie muszę już nosić żadnej opaski. Byłam u lekarza i przepisano mi krople do oczu, bo najzwyczajniej w świecie mnie zawiało.
Skończyła się pechowa, kościelna passa. To dziwne... nie byłam w nim od trzech dni, a już i z okiem i kolanami lepiej (nienormalny ksiądz kazał nam klęczeć przez 1,5 h, tak sobie kolana zbiłam, że musiałam chodzić w bandażach -.-'').


W tym poście przedstawiam wam mojego czwartego upiora w kolekcji.
Trafił do mnie z Dracubeccą i już grzeje miejsce na półce. Mogliście się już go spodziewać, bo na jednym zdjęciu był właśnie obok pudełka upiorki. Tak więc nie przedłużając, jego zdjęcia:
  
  
Przyznam się, uroczy jest XD Na początku mi się w ogóle nie podobał, ale teraz się do niego przekonałam. Śmieszy mnie jego długi ogonek. Ogólnie bardzo ciekawy jest, ma tyle kolorów, że nawet nie wiadomo na czym ''zawiesić oko'' ;) Mojego trochę zmieniłam. Zauważyć możecie na zdjęciu w czapce, że schowałam wsuwką mu wystające pasemko. Jakoś tak wolę go w ułożonej kitce.
Ogólnie lalka mi się podoba, dzięki niej bardziej się przekonałam do tej postaci, no i poza tym - kolejny chłopak w moim upiornym gronie, z czego bardzo się cieszę. 


wtorek, 10 marca 2015

Nowe lalki u mnie (1) - Dracubecca

Witajcie, pamiętacie może, jak zapowiadałam przyjazd dwóch nowych lalek do mnie?
Tak więc z przyjemnością oznajmiam, że dotarły już wczoraj ^^


Niestety, sprawy się tak potoczyły, że dopiero dziś mogę o tym napisać.
Ogólnie wczoraj byłam trochę niedyspozycyjna, cała osłabiona, nie wiem czemu...
Dodatkowo coś mi się stało z lewym okiem i przez pół dnia nosiłam taką białą okłado-opaskę :/
Tylko nie posądzać mnie o kontrakt ;___; xD

Tak więc do rzeczy, bo pewnie na to właśnie czekaliście. Na fotografiach możecie się domyśleć, kto jeszcze do mnie trafił. Czas na zdjęcia z rozpakowywania jednej, z moich dwóch, nowych podopiecznych!:

 
  
  
 

Ogólnie lalka jest śliczna, jedna z dwóch fuzji, które zostały porządnie zrobione i zachwyciły mn XD Podoba mi się, ma bardzo miękkie włoski *^* Do gustu także przypadło mi jej ubrano, bo naprawdę ładnie się prezentuje i pasuje zarówno do stylu Draculaury, jak i Robeccy. Fajną rzeczą jest też to, że laleczka ma kolorowy stojak. Jedyny mankament to parasolka. Rozczarowała mnie trochę. Jest strasznie chybotliwa, ciągle wypada... Chyba zostanie w przyszłości potraktowana gorącym klejem.

sobota, 7 marca 2015

,,Color Explode - Spring'' + Everything Else

No, kochani. Nadchodzi wiosna, więc być może wreszcie dojdą do naszego życia utracone kolory. Dlatego dziś, będzie równie pozytywna sesja. Jak wiecie, już jutro Dzień Kobiet, więc koledzy z klasy złożyli nam życzenia i każda z nas dostała kwiatka, którego ujrzycie na zdjęciach:
 
 
 
 
  
Dziś oszczędziłam sobie zbędnego monologu. Jeszcze jedną sprawą są rysunki.
Dość dawno ich nie uaktualniałam, więc uznałam, że wypadałoby się teraz za to zabrać i przy okazji uporządkowałam zakładki. Na dziś, mam dla was szkic Anabelle Grimmwell w stylu Lolita, rysowaną wczoraj:
 
Przepraszam, za widoczne, no wiecie, kreski do projektowania, ale niestety muszę sobie kupić nową gumkę, bo ta, którą obecnie mam zmazuje fatalnie. Reszta jakoś się zapodziała.
Sukienka podobna do tej, jaką ma na nagłówku, jedynie pozmieniałam dół i dodatki.
Fryzura również oparta na tej, którą możecie oglądać na górze bloga.

 
Kolejna wersja Lady Grimmwell, tym razem w niebieskich barwach. No, a z racji tego, że to nie jej kolor, posiada taką minę :P Była rysowana daaawno temu, jednakże zapomniałam ją dodać...

 
Anabelle w wymyślonym stroju. Tak jakoś wzięłam kiedyś kartkę na kolana i zaczęłam rysować.
Strój nie ma się nijak do tego, jaki nosi zazwyczaj, ale jakoś tak wyszło. 

Obok malutki Ciel, z maskotką. Też wzorowany na jakimś arcie, znalezionym gdzieś w odmętach Google Grafiki. Trochę go zaczęłam od złej strony, przez co nogę musiał mieć ściętą, ale cóż. Najgorzej było mi chyba narysować tego królika xD 

Ehh... ostatnio coraz częściej słucham vocaloidów, dlatego nie zdziwcie się, że ''wpisową piosenką'' jest to, co jest :P