Ostatni post ukazał się wieki temu, ale niestety, byłam trochę zmęczona.
Zaczęła się odwieczna gonitwa, którą nazywam ,,Na do widzenio-dobry''.
Kończy się semestr i zaczyna drugi. Nie wiesz w co ręce włożyć, aby wszystko jak najlepiej wyglądało i całkowicie straciłeś orientacje, co jest na co i kiedy.
Do tego, wczoraj wszedł na moją lekcję WOS'u jakiś facet,który zrobił nam ,,test przyszłości''.
Jakie zawody do nas pasują, wynikał jakiś beznadziejny sprawdzian.
Po wyjściu z sali wszyscy pytali co im wyszło, ile punktów i w jakiej kategorii mieli.
Osobiście, uważam to za wielką bzdurę i jakaś tam ankieta nie zadecyduje o tym, czy będę lubić moją przyszłą pracę, czy nie. Wyszło mi, że powinnam pójść w kierunku zawodu związanego z językami i umiejętnościami plastycznymi. Typowano mnie na dziennikarkę lub fotografkę.
Tyle.... że ja wiem, kim chcę zostać! I to ani jedno, ani drugie. Postawiłam sobie ten cel już dobre parę lat temu, wiem do czego dążyć. Do tego ciągle te ,,próbne testy'' i nowe szkoły... Doprowadzają do furii.

Ah, no i właśnie. Anime, z którego jest powyższy gif oraz to całe ględzenie o przyszłości natchnęło mnie do ruszenia się i zrobienia sesji. Akurat przyszedł czas na wywalenie starego kalendarza:
Jeśli chodzi o nowości z anime, to mogę się pochwalić tylko skończeniem Mirai Nikki, x czasu temu.
Ostatnio wzięłam się za Shiki. W ten weekend chciałam obejrzeć większość odcinków, ale niestety, następny tydzień się fajnie nie zapowiada, dlatego ta sobota oraz niedziela będzie poświęcona na robienie rzeczy do szkoły...

Wyjątkowo nienawidzę, kiedy mam coś robić w weekend.
Aż chce się to wszystko rzucić i uciec gdzieś daleko, no ale cóż. Do tego jeszcze ta zmiana planu, w związku z nowym półroczem... Przyznam się, że myślałam, że mój rozkład zajęć był nie do pogorszenia. Nauczyciele wprawili mnie w zdumienie. Udało im się zepsuć jeszcze bardziej coś, co już dawno było nie do życia.



















