sobota, 16 stycznia 2016

''Sądzę, że... Gry! - część piąta: Stardoll''

Witajcie w nowym roczku, kochani! Jako, że to pierwszy post w 2016 - musi się różnić. W ostatnich wpisach opisywałam wam lolity, natomiast teraz postanowiłam pójść za sugestią jednego z czytelników i dać wam do czytania coś na temat gier. Wybór padł na stardoll.
Wiadomo, mówiłam coś o rysunkach i tak dalej, ale stwierdziłam, że wolę posklejać screeny, niż bujać się z wyciąganiem teczek, szukać kabla od komórki i przerzucać to wszystko. Także być może następny wpis będzie bogatszy w moje bazgroły. 

Stardoll - Co to jest? Jak mnie tam znaleźć?
Oczywiście najlepiej wam wyjaśnić, o czym mowa z samego początku. Zakładam, że parę osób, które czytają bloga, zna tę grę, jednak jeśli nie - wypadałoby co nieco wyjaśnić. Jest to gra online, dostępna pod tym linkiem. To coś na zasadzie ubieranek - każdy użytkownik dostaje swoją lalkę i domek dla niej i jego zadaniem jest zrobić wszystko według własnego widzimisię oraz zasobności wirtualnego portfela. Dla doll można kupować ubrania, meble, przybory do makijażu, malowania paznokci i tak dalej... Jeśli ktoś ma tam konto i nudzą go moje wyjaśnienia, dodam po prostu, że mój nick to gaga0707, chociaż tę informację możecie znaleźć w każdych moich kontaktach, czy to na My Monster High, czy tutaj. 

W sumie, dzięki tej grze bardziej zaznajomiłam się z internetem, bo tak, to komputer zupełnie mnie wtedy ''nie kręcił''. Miałam parę klubów, poznałam parę naprawdę fajnych osóbek - niektórych znam do dziś i kontakt jakiś jest ;) Pamiętam, że konto założyła mi starsza ode mnie sąsiadka. Jak widzicie na screenie - w sierpniu tego roku będę już na nim zalogowana od 6 lat i mam już 67 lvl. Kawał życia, prawda? Ogólnie na początku zajmowałam się wystrojem ''mojego'' apartamentu oraz wirtualnej mnie. Na starcie miała ona przypominać Lady Gagę. W wieku 11 lat byłam jej fanką i w zasadzie jestem nią do teraz. ''Resztki'' mojej doll można znaleźć jedynie w zapisanych stylizacjach, używanych do ozdabiania albumu. 
  

 Przyznam się, że patrzę tak na stare stylówki i przychodzi mi na myśl ''ale ja nie miałam gustu!'' :P Dopiero po znormalnieniu wyglądałam jakoś lepiej. Myślę, że chyba najlepszy wygląd posiadałam jako superstar (kwiecisty top), jednak mimo chęci powrotu do dawnego ''ja'', nie mam jak tego zrobić, gdyż fryzura jest zablokowane dla użytkownika zwykłego.

Na obrazkach z poprzedniego ''punktu'', wszystkie moje ''ja'' są nieaktualne. Mocno się zmieniłam, jak tak teraz wszystko porównuję. Na głowie mojej lalki były pierw brązy, później zagościła biel, następnie znów powróciłam do brązów, a... teraz są czarne. Do tego z azjatyckiej, żółtej wręcz skóry zrobiła się biała i blada. Poniżej możecie zobaczyć wszystkie moje aktualne stylizacje z różnych pokoi. Zapomniałam tylko zrobić obrazka z Alpine Chalet, ale dajcie wiarę - szału nie ma, bo zimowe, ciemne wdzianko. 
  
Wchodząc do mojego apartamentu jestem zazwyczaj zapisana w pokoju, w którym jestem ubrana jak po środku. Kiedy kupiłam sobie tą opaskę, musiałam zrobić jakąś odstającą od reszty stylizację... :3 Czasem zdarza się, że ''wita was'' moja odsłona, jaką dostrzegacie po prawej. Szczerze mówiąc, bardzo dawno doll nie przebierałam. Widząc moje stylizacje, nawet mi się nie chce, bo po co, skoro ''są ok, jeszcze zrobię gorsze i dopiero będzie :P''.
  
Ogólnie mój styl na stardoll zmieniał się z zwariowanego na taki ''typowy''. Elegancko w miarę i to mi wystarcza. Na przestrzeni lat, gra mi się znudziła i nie bawię się już w kupowanie ubrań, a już meble to w ogóle. Wybierać w czym może i mam, ale jak już mówiłam - nie chce mi się. Moja szafa zawiera 70 stron.

Moja znienawidzona część ''do roboty'', ponieważ nigdy nie lubiłam dekoracji wnętrz. Nigdy mi się nie chciało robić czegoś takiego, tym bardziej, że pokój główny był tak dziwnie skonstruowany, aby pomieścić szafę, że tym bardziej nie mogłam się w tym połapać. Pewnego dnia się wkurzyłam i zakryłam wszystko tapetami, aby jakoś to urządzić. Efekt podoba mi się bardziej, ale i tak to nie jest to.

Wszystkie zaznaczone pokoje to te, jakie mam odblokowane. W zamkniętym pokoju nic nie ma. Ogólnie żałuję trochę zakupu Alpine Chalet. Mam w nim wieczny remont. Sporo kasy, a chyba wolałam kupić za to Beach Villę, ale mniejsza z tym - mój domek i tak nie jest dla mnie zbyt ważny. Najlepszy pokój to ten al'a gotycki. Lubię również przebywać w tym koło pokoju głównego. Pozostałe pokoje też są całkiem przytulne...

Z racji 6-letniego stażu, pamiętam stardoll trochę inaczej. Teraz jakoś mi nieporęcznie. Do tego utrzymanie doll ''w tych czasach'' jest strasznie drogie. Jestem jeszcze z tego ''pokolenia'', co nie znało starmonet i myślę, że było lepiej. Teraz nie ma praktycznie jak zarabiać dolarów, a większość ciuszków i mebli jest właśnie za to. Cóż, moje ulubione sklepy to ''Fallen Angel'' i ''It Girls'', który pierwotnie chyba nazywał się ''Stardoll Girls'' czy coś w tym stylu... W każdym razie, wchodzę na stronkę teraz tylko po to, aby mi konta nie usunęli, bo jednak sentyment jest.
To by było na tyle, mówiłam, że w następnym poście raczej wrzucę rysunki, ale nic nie jest pewnie. Tak w ogóle, jeśli ktoś by chciał, abym coś dla niego narysowała - 2 pierwsze komentarze ''wygrywają'' tę możliwość, taka ''mini-dusza z papieru'' ;) Oczywiście znów zaznaczam, że jestem otwarta na propozycje, o czym napisać znowu ^^ Może zatęskniliście za sesjami? Mam tam jakąś jeszcze, choinkową...