piątek, 21 lutego 2014

Sesja Catty

W poprzednim poście wspominałam o sesjach,które zrobiłam przy udziale kuzynki.
Jedną z nich jest właśnie sesja Catty :)
Kotołaczka nie należy do mnie, została tylko wypożyczona do zdjęć :P
Jednak dosyć gadania! Oto nasza gwiazda estrady!:

IMG_20140212_155332.jpg
IMG_20140212_153317.jpg
IMG_20140212_153404.jpg
IMG_20140212_153513.jpg
IMG_20140212_153600.jpg
IMG_20140212_153641.jpg
IMG_20140212_153730.jpg
 IMG_20140212_155145.jpg
IMG_20140212_155252.jpg
IMG_20140212_155312.jpg

Piosenkarka jest naprawdę przepiękna. Bardzo żałuję,że nie mam jej na własność <3



niedziela, 16 lutego 2014

Nasz ,,mały'' zbiór :)

Witajcie! Przepraszam za dość długie nie pisanie,ale miałam gościa.
Od wtorku do piątku byłam z moją kuzynką. 
Powiem tyle,że zrobiło się parę sesji :)
W czasie jej pobytu,jej potworki musiały się pomieścić razem z moimi.
Gospodarze nie byli tacy skorzy do ,,posunięcia się'',więc goście
 musieli się zgodzić na miejsca ,,siedzące'' :P
Na szczęście dziewczyny z dormitorium dały się przekonać,by 
przyjąć do siebie większą ilość gości.
Tylko nieliczni dostali się na szkolny korytarz.

Na razie łapcie fotkę,jak to wszystko wyglądało
:
 

Widać tutaj całą upiorną gromadkę. 
Przepraszam za flesz,ale było już trochę ciemno,a chciałam,żeby wszystkich było widać.

Kuzynka posiada 8 lalek, u mnie gości 16, co razem daje nam wynik 24 :P

No,ale jak teraz się bawić,kiedy są 2 takie same postacie?
Otóż kiedy jesteśmy razem,zwykle zmieniamy imiona powtórzonym postaciom.
Moje lalki już znacie, przedstawię wam lalki kuzynki.
Od góry,od lewej:
-Catty
-Raven (bliźniaczka Twyli,przewodnicząca klasy)
-Aurora (bliźniaczka Spectry)
-Matrioszka/swego czasu zwana Rose (uczennica z wymiany/starsza siostra Abbey)
-Howleen
-Lagoona
-Kate (młodsza siostra Frankie)
-Robecca

Tak,to by było na tyle. Sesji niestety dziś nie dodam, jeszcze muszę się przygotować do szkoły.
Eh,tak to jest - ferie i czas ucieka ci przez palce,a jak jesteś w szkole,to możesz się łudzić,że ci szybko zleci >.<
Tak wyszło,że miałam dość sporo zadane,do tego do odpisania trochę,poza tym muszę się uczyć na kartkówkę z niemieckiego ;___; Do tego dochodzi przygotowanie się na plastykę -.-
Prawie (z naciskiem na prawie) wszystko już jest zrobione. Jeszcze zostały mi dwa zeszyty do przepisania i wydrukować referat na polski, do tego nawet nie tknęłam mojego projektu z historii :) 
Tak to jest,jak nic ci się w wolne nie chce.

Ehhh... aż się prosi o ten mem:


poniedziałek, 10 lutego 2014

Foto-komiks : ,,Lampa'' 5

Część 5 to ostatnia część komiksu.
Zapraszam do czytania ;3 :












Moje 3 przyjaciółki na zabój: Diana,Gigi i Twyla :P
W sumie, fajnie razem wyglądają ;)



sobota, 8 lutego 2014

Sasha nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa! :)

Sasha została odnowiona.
Mam już jej kartę:
 
Zanim zapytacie - jest na wpół arystokratką i na wpół buntowniczką.
Nie ma swojego przeznaczenia,gdyby je miała,przestrzegałaby go (Royal),ale chce napisać je osobiście,podąża własną ścieżką (Rebel). No,ale jakoś mnie napadło,by dać jej koronę na karcie.
Powiem tylko,że totalnie zjechałam jej buty,na szczęście tu ich nie widać :P
Sasha jest zrobiona na podstawie mojego rysunku jej w Legacy Day.
Moim zdaniem jest o niebo lepsza od poprzedniej,no,ale na niej się poduczyłam trochę techniki ,,EAH'owej'',bo tamtą,jak zwyczajną monsterkę potraktowałam :/
Dziś powstanie jej zakładka.

Rodzice: Królewna Śnieżka i wampir
Historia rodziców: Wczesne życie Śnieżki pozostawiło wiele błędów...
Współlokator: Duchess Swan
Skryte pragnienie serca: Chcę odnaleźć swoje ,,i żyli długo i szczęśliwie''!
Moja "magiczna" zdolność: Płaczę krwią. Coś chyba mam niestety po tacie.
Wszyscy myślą,że jestem nie do złamania,bo nigdy nie pozwalam sobie
na publiczne szlochanie,ale gdy tylko zniknę wszystkim z oczu,miejsce,w którym się
znajduję,zamienia się w jakąś scenę zbrodni niewybaczalnej.
Stan bajkowej miłości: Najpierw odnajdę przeznaczenie, ono chyba zapewni mi miłość.
"Och przeklęty" moment: Nigdy nie ujrzałam swojej młodszej siostry!
Mam nadzieję,że moja historia pomoże mi ją odnaleźć.
Najbardziej lubiany przedmiot szkolny: Zarządzanie królestwem. Czuję się wtedy taka ważna!
Najmniej lubiany przedmiot szkolny: Księżniczkologia. Ciągłe gadanie o dziedzictwie.
Niezbyt fajne jest ciągłe udawanie,że się je ma.
Przyjaciele po wieki: Duchess Swan i  Madeline Hatter



wtorek, 4 lutego 2014

Bo zamiast facetów, znowu babiniec :P

Tak, niestety lenistwo wzięło górę. 
Za to,narysowałam wczoraj Frankie SCOF,oraz dziś zrobiłam Aleksę Sweet 1600.
Najpierw rysunek. Wybitny nie jest,ale mi się podoba ;) :

 

No i moja Aleksa ^^ :

 

Tak, dziś znów zrobię podejście ,,drugie'' do sesji Clawda. 
Życzcie mi szczęścia :P

Na koniec bardzo tematyczna muzyczka,która jest winna temu,że 
zamiast ,,Słit sikstin handryd'',wymawiam S1600 jako ,,Słit sikstin'' :)





sobota, 1 lutego 2014

13/2 i 14/2

Rozdział 13,którego pechowy numer nie powinien się tu pojawić.

Rozdział 14 Nieżywej mnie nie dostaną!:

-Ok. Ahhh... myślałam,że nas dopadną. Dosłownie milimetry.- Upiorce trzęsły się ręce. Z nerwów. Ja też niespokojnie oglądałam się za siebie.
-Jeszcze tylko kawałek.
Dotarłyśmy do domu wilkołaczki w miarę spokojne. Do piramidy Cleo miałam jeszcze parę metrów.
Kiedy przekroczyłam wielkie,złote wrota i zamknęłam je za sobą,przylgnęłam do nich i zjechałam na podłogę. Schowałam twarz w dłoniach.
-O Ra! Czemu ja!?- Wycedziłam.
Usłyszałam kroki obcasów.
Wyszła i rzuciła mi sarkastycznie czemu tak wcześnie przyszłam ,,niańka'' Nefera.
Odparłam,że ma się ode mnie odczepić. I popędziłam ze łzami w oczach do pokoju mojego i Cleo.
-Co się stało!?- Momentalnie zerwała się z krzesła,na którym siedziała.
-Ja... o mój Ra... Deen,wilkołaki,o mój Ra!...- Przez łzy wydusiłam z siebie tylko kilka słów.
-No,ale co się stało? Clawdeen ciebie ugryzła?- Zażartowała Cleo.
Otarłam krople z policzków i zaczęłam się cicho śmiać.Co,jak co,ale ona potrafiła rozbawić.
-Ohhh... nie wiem,gdybym to ja wiedziała! Wiem tylko jedno...- Wzięłam z naszego biurka księgę od Gigi.
-Zaczynam się ostro uczyć.- Dodałam sucho.
Cleo nalegała,bym opowiedziała jej,co się stało. Ja powiedziałam tylko,że jutro jej wszystko na spokojnie powiem i uczyłam się nowych zaklęć.
Aż do pójścia spać.

Obudziłam się gdzieś w środku nocy. Było mi bardzo chłodno. Założyłam swoje fioletowe kapcie.
-Nefera pewnie gdzieś otworzyła okno!-Szepnęłam ze złością.
Przemierzyłam korytarz. Tak. Znalazłam. Z trzaskiem zamknęłam okno.
Już chciałam iść z powrotem do łóżka,ale zatrzymał mnie przepływający ,,Nil''.
-Nie przypominam sobie,bym położyła tu jakąś książkę.
Schyliłam się i szybko podniosłam z brzegu domowej rzeki jakąś księgę.
Było ciemno,więc nie zauważyłam tytułu.  Wróciłam do pokoju.
Położyłam ją pod moją,z zaklęciami i ponowiłam sen.

Gdy zbudził mnie pierwszy promyk słońca,otworzyłam oczy. Była przy mnie moja biała kotka.
Przeciągnęłam się i przeniosłam zwierzaka bliżej siebie.
-Nilla,ty przychodzisz chyba do mnie tylko by się ogrzać. Jak przychodzi co,do czego sobie idziesz. Straszygłupol!- Leżąc na boku podrapałam kota za uchem,jak to lubiła. Pechowiec rozprostował łapki.
Z mruczeniem wtulił się we mnie.
-Ohh... mój mały zdrajca. Hmm... która godzina? Cleo jeszcze smacznie śpi.- Obróciłam się. Zegar wskazywał na 6.13.
Uznałam,że jest jeszcze dużo czasu do szkoły. Przecież idę zawsze na 8.00. Założyłam swoje codzienne ciuchy i usiadłam na łóżku.
Po paru chwilach wstałam,przypomniawszy sobie o moim wieczornym znalezieniu.
Podeszłam do miejsca gdzie ją odłożyłam.
-Ha. Nic dziwnego,że nie mogłam odczytać tytułu!-Okładka była cała czarna,a napis w szarym kolorze ,,Magia Ostateczna'' zlewał się z całością.
-He? Co to ta Magia Ostateczna?- Otworzyłam księgę na pierwszej stronie.
Nazwy zaklęć były dość zadziwiające ,,Magia przyzywania zmarłych'', ,,Magia Zagłady'', ,,Magia Śmierci Absolutnej''. Znalazłam też ,,Czar Odejścia Częściowego''.
-Co to ma w ogóle być? Na co komu magia o śmierci...- Sama siebie pytałam.
W porównaniu z książką Gigi,znaleziona była bardzo mała. Wręcz zmieściłaby się w kieszeni.
-Nie wiem co o niej myśleć. Na wszelki wypadek.- Powiedziałam chowając do torebki ,,odkrycie''.
-Przynajmniej jedyna książka z magią,która mi się zmieści. Z tej wielkiej może przepiszę do jakiegoś małego notatnika najważniejsze zaklęcia.
Była już 7.00,kiedy Cleo wstała.
-Upiorodoberek,Ally! Co ty tam przepisujesz?- Upiorka pochyliła się nade mną łaskocząc mnie w nos czarnymi włosami.
-Zabieraj to. Zajęta jestem.- Odpowiedziałam sucho odsuwając jej kruczy kosmyk.
Mumia tylko zabrała ode mnie Nillę,która się kręciła pod nogami i poszła z nią na śniadanie.
Kiedy wróciła zobaczyła wystawiającą z mojej torebki czarną książkę.
Gdy tylko podeszła do mojej własności,rzuciłam zza pleców ,,Nie myszkuj.''.
-Zachowujesz się jak jakiś zombie. Czemu ty to przepisujesz?- Cleo była straszliwie ciekawska.
-Ohhh... przepisuję najpotrzebniejsze zaklęcia, tamta czarna książka w torebce to też same zaklęcia.- Skierowałam oczy ku górze,błagając by dane mi było spokojnie pracować.
-No,właśnie... a co się wczoraj stało?- Na kolejne pytanie położyłam się na biurku tak,że moje czoło dotykało blatu.
-Zażenowanie. Kolejny atak,a jak.- Odparłam po chwili.

Po paru minutach,Cleo powiedziała mi,że moje przepisywanie musi się skończyć,bo się spóźnimy.
Na te słowa szybko zapakowałam różowy notatnik w którym trochę zaklęć było, narzuciłam kurtkę i szybkim krokiem zaszłam z kuzynką do szkoły.




,,Bo z rodziną najlepiej na zdjęciach"

Na wstępie pragnę podziękować mojej kuzynce, która w dalekiej przeszłości
 użyczyła mi jednej z modelek.
O tej sesji dawno zapomniałam. Pewnie ona też :p
Ponieważ jestem chora już od wtorku, najwygodniej jest mi w łóżku z tabletem.
Na nim właśnie miałam tą sesyjkę.
Szybko się nią zajęłam, więc są gotowe do  ,, zobaczenia światła dziennego".
Co prawda jakość pozostawia trochę do życzenia,bo były niesłychanie ciemne,ale...
No dobrze, dosyć gadania, więcej pokazywania! :)

Rodzinka w komplecie :)


Małe zbliżenie ^^


Moi państwo :P
Urocze rodzeństwo ;)
Koszmarne siostrzyczki razem


Na sesję wdarła się też Draculaura,mówiąc,że ona też jest częścią tej rodziny XD
Potem Howleen uciekła obrażona :o
Jednak dobry braciszek przyniósł ją,by nie opuściła ostatniej fotki ;)

To by było na tyle. Dziś mam natchnienie,by Clawd dorobił się pierwszej,samodzielnej sesji.
Pewnie zrobię ją dziś wieczorem,jak lenistwo mną zbytnio nie zawładnie :P