Huh, nie pisałam od kwietnia. Czy mam się tłumaczyć? Cóż, nie widzę sensu. Wiadomo, koniec gimnazjum męczy i ciągle jestem zajęta czymś innym albo mam po prostu lenia po pracowitym tygodniu. Dziś postanowiłam pobawić się światłem.

Ogólnie zawiałam znów oko. Byłam na spotkaniu do bierzmowania wczoraj i tak się złożyło, że wiatr był okropny. Nosiłam przepaskę na lewe oko, wczoraj na prawe. Do tego przy sesji trochę światło mnie oślepiało i nie miałam pewności, czy zdjęcia wyszły dobrze, bo... no została mi tylko widoczność na to lewe XD Na szczęście dziś jest lepiej. Dobrze jednak, nie przedłużając, sesja Twyli!:





Cóż, to by było na tyle. Sesja miała być ''mhroczna'' i chyba jakoś tam mi wyszło. Dziś prawdopodobnie zabiorę się za rysowanie, więc w następnym poście pojawią się zapewne rysunki ^^
Jak dla mnie zdjęcia wyszły prześlicznie, te cienie za Twylą *-*
OdpowiedzUsuńJest to bardzo ''mhroczna'' sesja i wyszło ślicznie.
OdpowiedzUsuńMoże wcale cię nie zawiało tylko chciałaś ukryć kontrakt z demonem?! XD
OdpowiedzUsuńTo widocznie muszę mieć dwóch na karku, bo raz ''kontrakt'' na lewym, raz na prawym xDDD
Usuń