piątek, 9 września 2016

''Sądzę, że... Gry! - część jedenasta: Yandere Simulator''

Przychodzę do was z kolejną rozpiską. W poprzednim wpisie mówiłam już o tym, że wkrótce pojawi się na blogu moja mini-relacja ze szkoły. Dzisiejszym tematem będzie Yandere Simulator, czyli w gra o pewnej uczennicy i jej uczuciach, dlatego też moje drobne wywody będą tu pasowały. Ostatnio mam po prostu wrażenie, że życie przecieka mi przez palce, a ja nerwowo zaciskam dłonie, próbując jakoś złapać czas, aby chociaż odrobinę zwolnił...

 Druga klasa liceum nie byłaby niczym strasznym, gdyby nie straszono nas ciągle maturą. Ciągle zadaję sobie pytanie w stylu ''Na pewno dobrze wybrałam?'' lub coś jak ''Dam sobie radę ze wszystkim?''. Obowiązkowe przedmioty uzupełniające, rozszerzone i po prostu takie, na których chciałabym być. Najchętniej uczęszczałabym na wszystko i nic, bo doskonale wiem, że gdybym chciała zrobić ogół tego, aby zadowolić siebie, nie wyrobiłabym się. Ewentualnie, odbiłoby się to na moim zdrowiu. Jeśli już jesteśmy przy tym, to pierwszy tydzień oczywiście mam za sobą i całe szczęście. Z utęsknieniem czekałam na piątek, abym mogła się wreszcie... wychorować w spokoju. Czyżby alergia na szkołę? 😂 Nie zbaczając już więcej z tematu, zapraszam do rozpiski! ;)
Yandere Simulator to gra stworzona przez człowieka, który występuje pod nickiem YandereDev. W skrócie opowiada ona o pewnej uczennicy, Ayano Aishi, która dla miłości jest w stanie zrobić wszystko. Nawet kogoś zabić. Zauroczyła się w pewnym chłopaku, ale jak się okazało, nie ona jedyna. Yandere-chan ma jedynie pięć dni, w których musi pozbyć się swojej konkurencji. Na szczęście nie jest z tym sama, gdyż ma swoją informatorkę - pomaga jej tajemnicza dziewczyna, Info-chan. Jeżeli Ayano nie wykona swojego celu, jedna z rywalek wyzna miłość jej senpaiowi, a Ayano przegra walkę o jego miłość. Gra jest darmowa, jednak nie jest jeszcze ukończona. Co jakiś czas wychodzą jej aktualizacje, zawierające jakieś nowości. Z racji tego, że Yandere Simulator jest wciąż w fazie tworzenia, nie można jej wygrać.
Szczerze mówiąc, nie pamiętam zbyt dokładnie swoich początków, jeśli chodzi o Yandere Simulator. Wydaje mi się, że trafiłam na nią na You Tube, ponieważ ktoś z moich subskrybentów ją nagrywał. Nie miałam wtedy o niej pojęcia, więc z ciekawości obejrzałam parę odcinków (chyba zachęcił o mnie to, że postacie miały na sobie japońskie mundurki), aż w końcu stwierdziłam, że sama spróbuję obudzić w sobie yandere i zagrać~ Pierwsza wersja, jaką pobrałam pochodziła bodajże ze stycznia, bądź lutego. Mimo, że z pobieraniem nowych wersji zawsze jest kłopot, gdyż aktualizacje trochę trwają, bardzo je lubię. Sprawiają, że odkrywam grę na nowo i nie nudzi mi się ona. 
Nie przeszkadza mi fakt, że gry nie da się wygrać na chwilę obecną, bo ma ona wiele interesujących opcji. Jest wiele możliwości, które urozmaicają grę - np. duża ilość postaci, przebieranie Ayano oraz zmienianie dla niej fryzur lub też dostosowanie senpaia do swojego ''widzimisię''. Twórca gry przewidział także easter eggi, przez co szkoła Yandere-chan jest pełna tajemnic - główna bohaterka może przykładowo walczyć z uczniami, jak z Tytanami w anime Shingeki no Kyojin lub też zabijać różne osoby, roznosząc śmiertelną ebolę. Szczególnie ten drugi tryb jest moim ulubionym. Zostając już przy sposobach zabijania, niedawno pojawiła się aktualizacja, która dodała grze więcej realizmu. Nowe animacje wyglądają zdecydowanie lepiej, efektowniej i... są bardziej drastyczne. Przejdźmy jednak do mojej ''listy ulubionych'':
Ulubiona broń i metody eliminacji
  
Na początku moją ulubioną bronią były niepozorne nożyczki. Kolejno pokochałam różdżkę, która dosłownie ''uderzała miłością'' - w trakcie ciosu wylatywały z niej serduszka. Mimo wszystko, przez nowe animacje zakochałam się w katanie. Większe bronie mają jednak to do siebie, że niestety kiepsko się nimi bronić, przez co nożyczki często wracają do łask... Co do mojej ulubionej metody eliminacji, wybieram tradycyjną śmierć, jednak czasem porwie mnie do nakłonienia kogoś do zamordowania Kokony (jednej z rywalek Yandere-chan), gdyż po prostu podoba mi się nowa animacja. 
Ulubione postacie
  
Wspominałam już przy OC z tego wpisu, że moim ulubionym uczniem jest Budo Masuta- mistrz szkolnego klubu sztuk walki. Oczywiście w kategorii uczennic wygrywa główna bohaterka, jednakże z ''tych zwykłych'' bardzo lubię Okę Ruto - liderkę klubu okultystycznego. Te trzy postacie tworzą moje ''top 3'', jednak darzę zamiłowaniem także siostry Basu (Inkyu i Sakyu), a także naszą rywalkę, Kokonę, bo... po prostu bez niej byłoby nudno ;) Jest jedyną uczennicą, którą da się zabić na tyle sposobów ^_^ Znienawidzoną przeze mnie postacią jest zdecydowanie Rival-chan (Osana Najimi), która uniemożliwia nam wygraną - nie da się jej pozbyć.
Ulubione fryzury i ubrania
  
Wspominałam już o tym, że Yandere Simulator pozwala na dostosowanie głównych postaci. Mój senpai zawsze ma czerwone włosy i nosi okulary w tym samym kolorze. Dzięki temu łatwo go zobaczyć i już z daleka wiem, kogo nie należy ruszać :') Ulubioną fryzurą dla Ayano jest warkoczyk, który widzicie po środku. Screeny pokazują także moje ulubione mundurki. Moja lista może oczywiście ulec zmianie, gdyż zwyczajnie do gry ciągle dodawane jest coś nowego.
Cóż, to by było na tyle, jeśli chodzi o rozpiskę. Dajcie znać, co chcielibyście zobaczyć w następnym, opisowym poście. Kolejny wpis będzie zapewne z rozdziałem lub też z rysunkami. Zależy, ile czasu wolnego wyskrobię sobie na rysowanie i tak dalej. Tymczasem żegnam się z wami, ale jeśli ktoś chciałby przeczytać coś więcej ode mnie, zapraszam na dziewiąty rozdział o Cielu i Lizzy.

2 komentarze:

  1. Yandere Simulator to moje ostatnie uzależnienie. Cały czas z niecierpliwością czekam na nowe aktualizacje.
    Easter egg z ebolą jest cudny... wystarczy biegać po szkole XD
    Super wpis, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, powodzenia w szkole! Ja również uwielbiam Yandere Simulator ^^ Chciałabym cosplay Ayano...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^