piątek, 27 listopada 2015

''Sądzę, że... Lolita! - część trzecia: Sweet i Bittersweet''

Jesienna pogoda przyprawia o depresyjny nastrój, więc w tym poście, postaram się trochę osłodzić wam widoki - i to dosłownie! Ten wpis poświęcę dwóm, słodkim rodzajom lolit - Bittersweet Lolicie oraz Sweet Lolicie, przy czym ta druga została wybrana z komentarzy (mówiłam, że opłaca się pisać ^^). Nie przedłużając, zaczynajmy!:
Powyżej wspomniane lolitki. Ta po lewej to Bittersweet Lolita, a po prawej stronie widzimy Sweet Lolitę. Zazwyczaj w moich postach pojawiają się wzmianki o Kuroshitsuji, dlatego tutaj również pozwolę sobie coś wtrącić. Do grupy Sweet Lolit zaliczyć można część stylizacji Elizabeth Midford, narzeczoną Ciela (takie przykładowe, słodkie stroje: tutaj lub tutaj). Jeśli chodzi o inne postacie, przykładów nie trzeba daleko szukać. W ramach ''ciekawostki'', wspomnę również o Hinaichigo (Rozen Maiden) oraz chłopcu, przebierającego się często za taką lolitę -
Aoi Hyoudou (Kaichou wa Maid-sama).

SWEET LOLITA - Co to? Co jest potrzebne?
Zostańmy już przy Lizzy - jeśli ktoś oglądał Kuroshitsuji, zapewne zdążył zauważyć, że często powtarza słowo ''kawaii'' (''urocze''), które jest właściwie całą definicją całego stylu Sweet Lolita. Chodzi tu po prostu o bycie słodkim. Jest to najbardziej rozpoznawalny rodzaj! Takie lolity ubierają się i często też zachowują, jak małe dziewczynki.

Sweet Lolity noszą przeważnie pastelowe sukienki z uroczymi nadrukami, falbankami oraz mnóstwem koronek. Nie możemy również zapominać tutaj o kokardach - są praktycznie wszędzie. 

Przy akcesoriach zaczyna się szaleństwo. Wspominałam o kokardach, a więc nie zdziwiliście się chyba tym obrazkiem? Sweet Lolity mają je wszędzie - we włosach, na czubku głowy, sukienkach, butach, rękach, a nawet biżuterii. Zaznaczyłam również to, że ten styl ma być słodki, także mile widziane są dziecinne zabawki, np. pluszowe misie. Takie lolity mają również w zwyczaju nosić dużo pierścionków, przeważnie w kształtach kokardek, bitej śmietany, ciasteczek... Rzadziej można spotkać Sweet Lolitę z przepaską na oko. Buty oczywiście płaskie lub na grubym obcasie, wyglądające jak dziecięce, z zaokrąglonym czubkiem i w pogodnych kolorach. Do całej stylizacji można także dołożyć pastelową, staromodną parasolkę. Peruki są zazwyczaj kręcone i w jasnych barwach. Przy okazji, Sweet lolity noszą pastelowe lub białe rajstopy. Często bardzo wzorzyste. 

SWEET LOLITA - Co ja o tym sądzę?
  
Styl zdecydowanie za słodki jak dla mnie i dziwnie bym się czuła, gdybym się tak ubrała - niemniej jednak, takie lolity wyglądają ślicznie! Takie wieczne dziecko może być niemałym zaskoczeniem, bo czasem 20+latka może wyglądać jak by odjęto jej co najmniej z 15 lat i to mnie w tym intryguje. Takie odmłodzenie się wydaje się ciekawe, bo kto nie chciałby wrócić do czasów dzieciństwa, gdzie twoim jedynym problemem był brak pomysłów na to, co się pobawić następnego dnia? ;)

BITTERSWEET LOLITA - Co to? Co jest potrzebne?
Mniej znana od Sweet Lolity, gdyż właściwie ''wchodzi w jej skład''. W tłumaczeniu - gorzko-słodka lolita, czyli jak sama nazwa mówi, jest to połączenie uroczych i słodkich rzeczy z poprzedniego rodzaju lolit, z dodatkiem czerni, jako swego rodzaju goryczy. 

Tak jak wspominałam, jest to połączenie czerni i uroczych akcentów. Sukienki gorzko-słodkich lolit są zazwyczaj czarne z pastelowymi elementami. Często są one w paski. Posiadają kokardki i to nawet sporo, ale zdecydowanie mniej, niż pierwsza, omawiana przeze mnie w tym poście lolita. Jeśli chodzi o koronki - również jest ich o wiele mniej.

Dodatki Bittersweet Lolity są jedynie dopełnieniem stylizacji. To elementy w kolorze czarnym lub pastelowym, zależy od tego, co dany komplecik potrzebuje. Na głowie takich lolit znajduje się najczęściej czarna kokarda z uroczym wzorem. Buty są w zasadzie takie, jak u Sweet Lolity, ale mogą być również w czarnej wersji. Na miejscu są także słodkie spinki oraz pierścionki.

BITTERSWEET LOLITA - Co ja o tym sądzę?
  
Ten rodzaj zdecydowanie bardziej mi się podoba i chętnie bym się tak ubrała. Nie jest przesadzony, ale ma w sobie ten ''odmładzający element'', jaki cenię sobie w Sweet Lolitach - idealnie :D
Jak wam się podobało? Tradycyjnie w komentarzach możecie oddawać swoje zdanie na temat, jaki omawiam. Jeśli chcecie, napiszcie też swoją sugestię, co mam omówić w następnym poście, a jest szansa, że się pojawi, tak jak omówiona tutaj Sweet Lolita ;)

2 komentarze:

  1. Nie kłam, napisałaś o sweet lolicie tylko dlatego, że ja poprosiłam, buahahahaha *^* (nie śmieszne, Marika xD). Pościk super i mega słodki, za co daję okejkę :3
    To skoro była sweet to może teraz kodona, albo victorian? ^~^ (P.S. ja muszę w końcu narysować te KT jako lolitki xD I cb jko Kodona Lolita, bo jak na razie cały czas mam cb w victorian :'3)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że napisałaś o moim ulubionym stylu lolita 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^