piątek, 11 listopada 2016

Bazgroły i nowe opowiadanie

Wybaczcie mi dłuższą przerwę. Złapał mnie kryzys twórczy i nie miałam ochoty na rysowanie, a jeśli już się zmusiłam, końcowe efekty mnie nie zadowalały i twierdziłam, że ze zgromadzonych rysunków nic się nie nadaje. Chyba nabrałam za dużo samokrytyki. Zresztą, kto nie ma paskudnego humoru na jesień? Jest ktoś taki? W takim razie podziw...
 
Do tego wpisu podchodziłam chyba trzy razy, był już napisany, a następnie nie publikowałam go słowami ''no nie, te bazgroły trzeba poprawić'' i usuwałam wszystko, zaczynając od nowa, dlatego dziś mam dla was jedynie 6 moich tworów, na których są moje 3 OC. Rzadko rysowałam coś z lekka od boku, więc postanowiłam spróbować:

-Amai Himitsu
 
Zdecydowałam się, że właśnie tak będzie wyglądać jej ostateczna wersja, dorabiając jej szelki, aby jeszcze bardziej podkreślić jej słodycz. Trochę śmiesznie wyszło, że do oryginalnego Yandere Simulator ma dojść rywalka o takim samym imieniu - Amai Odayaka, liderka klubu kulinarnego.

- Anabelle Grimmwell - wersja normalna i na Halloween
 
Między innymi nie pokazałam Halloweenowej Amai, jednak rysunek Anabelle się uchował. Ogólnie miałam już pisać ten post zaraz po tym święcie, ale jakoś tak wyszło. Nie wiedziałam, jakim potworem powinna być Belle, dlatego też dałam jej trochę ze wszystkiego. Drugi obrazek przedstawia natomiast moje wyobrażenie sukienki tej postaci - wcześniej rysowałam ją tylko od przodu, także chciałam dać mały powiew świeżości.

-Aleksa - wersja w stylu anime&manga i Welcome to Monster High
 
Zazwyczaj do nagłówków rysuję parę wersji Aleksy w kilku seriach, aby był wybór. Nowy wygląd na My Monster High będzie utrzymany w innych klimatach, dlatego wersja Welcome to Monster High raczej nigdy nie doczeka się grafiki, ale nie zaszkodzi pokazać wam szkic. Drugi rysunek powstał z kompletnego braku pomysłu. W tym wpisie pojawiła się już jej wersja w stylu manga&anime i postanowiłam ''odgrzać kotleta''.

Zapewne jutro pojawi się jeszcze zaległy rozdział, bo w sumie dawno nic nie wstawiałam. Tymczasem, jeśli ktoś chciałby poczytać coś, co wyszło w wyniku mojego stukania w klawiaturę, zapraszam na nowe opowiadanie, które zaczęłam po skończeniu Halloween's Bride - Welcome Home.
 
Do tej pory ukazały się dwa rozdziały i znów ożywiłam Vincenta. Tak, tak, nic nie poradzę - uwielbiam tatę Ciela i nic na to nie poradzę :') W każdym razie, zostaje mi tylko pożegnanie się z wami - do następnego wpisu.

2 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się Amai, wygląda świetnie :D Halloween'owa Anabelle równiez jest śliczniutka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam uwielbiam jesień :D
    A rysunki cudne jak zawsze^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^