Na reszcie doczekaliście się porządnego postu po moim przyjeździe. Postanowiłam podjąć bardzo niebezpieczny krok - iść po kabel od komórki. Ponieważ wróciłam z nad morza,co to by był za wyjazd bez sesji? Zabrałam w trasę Jinafire oraz Spectrę. Pierwszej upiorce zrobiłam ,,na szybko'' dół od bikini i w połączeniu z bluzką smoczycy,której żal mi było zdejmować - wyszło tankini.
Chyba jak na razie wystarczy objaśnień ;) Oto sesja:
Przyznam się szczerze,że całą sesję robiłam ,,na czuja''. Słońce tak prażyło,że w telefonie nie widziałam kompletnie nic,ale jak potem spojrzałam,powiedziałam sobie,że zdjęcia są całkiem niezłe.
Żeby nie było pytań - dół jest obwiązany materiałem,który splotłam jak warkocz,chciałam,aby imitował choć trochę rzemyk. Wybaczcie jednolitą scenerię,ale zrobiłam sobie kopczyk,aby nikt mi nie przeszkadzał,ani nie zrobił czegoś niechcianego w tle. Urozmaiciłam to trochę dając moje pareo xD
Na koniec nutka dedykowana Magicrose,dzięki której ją usłyszałam :P
Śliczna sesja!
OdpowiedzUsuńSanctus Espiritus <3
OdpowiedzUsuńFajniutka sesyjka :)
OdpowiedzUsuń