piątek, 12 września 2014

11/3

Uhh... tydzień minął, a ja znów dla was nic nie mam i jest mi z tym bardzo źle. Sesji nie mam ani jednej, może przeszukam dokładniej foldery, czy jakaś się po nich nie wala. To, że jest weekend nadal mnie nie pociesza. Mam sporo do zrobienia, ale to sprawia, że tym bardziej nie chce mi się nic robić.
Tym razem mam do opublikowania jedynie rozdział, jednak nie byle jaki. Co to za historia bez punktu zwrotnego? ;)
Rozdział 11 Spowiedź krętacza:

-Co to za ważna sprawa,że aż jego w to mieszasz?!- Powiedział wściekły wilkołak w asyście Tuta.
-Nie mieszam,zaproponował,że cię przyprowadził i bardzo mu za to dziękuję.-Odparłam,wciąż leżąc na dywanie. Gdy tylko mumia wyszła,domyśliłam się,że i tak stoi pod drzwiami. Będzie podsłuchiwać,to pewne. Wstałam i próbowałam wszystko wyjaśnić Clawdmilowi.
-Słuchaj,mówiłam ci wczoraj,że nie potrzebnie wszyscy tu przyjechaliście. Dziś wieczorem miałam okropny koszmar, parę dni temu podobny. Wszystko za sprawą senników Ammut. Działają na zasadzie wizji przyszłości w tej gorszej formie,by cię przestraszyć. Najgorsze jest to,że nie ma opcji, by nic się z niego nie spełniło,a skoro byłeś tam ty...-Przerwałam. Nie potrafiłam patrzyć mu się w oczy i wyznać,że podejrzewam,że to on mnie prześladuje. Jednak musiałam być pewna.
-Hmm? A co ja tam robiłem?-Powiedział takim tonem,jakby brał mnie za wariatkę.
Oczywiście opowiedziałam mu wszystko. Każdy szczegół,nawet najdrobniejsze detale.
-Oh...-Jego wzdychanie jakoś nie przekonało mnie. Wyglądał,jakby czegoś się bał.
-Powinienem powiedzieć ci o tym od samego początku. Wiedziałem,że to kiedyś wyjdzie na jaw! Głupie posążki!- Momentalnie rozszerzyłam oczy. Co miałoby się wydać? Czy moje sny rzeczywiście się spełniły?!
-Usiądź. Wszystko ci wytłumaczę. Proszę tylko,żebyś mnie zrozumiała. Nikt nas nie podsłuchuje,prawda?-Kiedy zabrzmiało to pytanie,od razu przypomniało mi się o upiorze,który właśnie wyszedł. Tut pewnie sterczy tam nasłuchując.
-Nie.-Odpowiedziałam niepewnie.
-To zaczęło się od samego twojego przybycia. Pamiętasz tylko portal,pole a którym się obudziłaś oraz jakieś resztki tego,co było kiedyś. Tam,na znalazły cię Frankie i Clawdeen.-Zaczął niepewnie.
Po każdym słowie robił małą przerwę. Nie szło mu zbyt dobrze. Zaczynałam się poważnie martwić.
-Ale... skąd ty to wiesz,że one tam były i co pamiętam? Przecież nikomu nie mówiłam nic o portalu! Poza tym tam cię nie było!- Wybuchłam strachem. Skąd on to wszystko wiedział? Momentalnie wstałam z łóżka,na którego rogu siedziałam i wpatrywałam się pełna przerażenia w wilkołaka.
-To jeszcze nie koniec. Wiesz czemu się tam znalazłaś? Przez Troy'a. Gdyby nie on i twoja siła,pewnie podzieliłabyś los innych.
-Jakich innych?!
-Normalsów. Ehh... Należę do tajnego bractwa. Służę demonowi,pożera dusze normalsów. Byłaś nim. Zwykłym człowiekiem. Jednak coś poszło nie tak. Troy miał dosyć służby. Demon nie zdążył zjeść twojej duszy. Rozbił całą szklaną klatkę,a ty uciekłaś. Byłem tam też ja, pobiegliśmy za tobą,a ty dałaś się zapędzić w portal. Wpadając tu,zostałaś potworem. Nie do końca wiem jak. Magia również przyszła ci sama. Rozumiesz już,czemu Troy'a opętało wtedy? To wszystko jego zasługa, nasz pan się chciał zemścić,ale nie przewidział tego, że masz te zdolności. Potem przysłał mnie. Miałem cię po prostu do niego zaprowadzić,przypodobać się i...
-Nie chcę już nic więcej słyszeć! Zdradziłeś mnie! O wszystkim wiedziałeś i nie powiedziałeś! To dlatego się na mnie uwziął! Chce swoje należne... My. My dla ciebie nic nie znaczyliśmy?! Chodziło ci tylko o to,by twój władca mnie dopadł. Jesteś podły!- Przerwałam wilkołakowi. Nie mogłam uwierzyć,że zrobił mi takie potworne ,,bagno'' za plecami. Nic dla niego nie znaczyłam!
-Ally,przestań! Ja cię naprawdę kocham! Kiedy cię poznałem,zrozumiałem wszystko. Sprzeciwiłem mu się,to dlatego mścił się potem na moim bracie. Dlatego moja mama na ciebie krzywo patrzy. Bo wie,że prowadziłem cię na pewną zgubę. Nie wiedziała jeszcze,że już dawno wypowiedziałem mu służbę. Jednak nie spocznie, puki cię nie dopadnie. Wiem,a raczej czuję,że przyjechał za tobą.
-O mój Ra! Nie... nie mogę w to uwierzyć! Jak mogłeś?! Jak?! Ja... ja cię po prostu nienawidzę,rozumiesz? Nienawidzę!-Wybiegłam z pokoju zatrzaskując drzwi. Nie patrzyłam się dookoła. Chciałabym być jak najdalej stąd. Biegłam prosto przed siebie. Tam,gdzie mnie wzrok poniesie.


4 komentarze:

  1. Gratulacje! Zostałaś nominowana do Libster Award!
    scarysesions-bylidia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do LBA- szczegóły znajdziesz tutaj :) ->
    http://okiemspectry.blogspot.com/2014/09/libster-blog-award-nowy-wyglad.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie do wiary! Clawdmil?! =-O. Co za łotr -__-

    VAMPY

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :) Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! Szczegóły tutaj:http://upiornikgerfisia.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award-xd.html?m=1

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^