niedziela, 26 stycznia 2014

12/2 + filmiki i inne zapowiedzi wszelkiej maści

Rozdział 12 Ktoś czyha i wyje:

Nagle coś wypełzło z krzaków. Potem usłyszałam tylko śmiech.
-Clawdeen!- Dojrzałam jej ulubione,fioletowe botki. 
-Hahaha. Nie mogę, po prostu nie mogę!- Deen dosłownie turlała się ze śmiechu.
-Tak,tak. Cudowny kawał.- Obraziłam się. Po moich ostatnich przeżyciach,może stałam się zbyt poważna,ale nie lubiłam jak ktokolwiek mnie straszył.
-Oj,przestań. Chciałam tylko zobaczyć Clawdriana. Przyjechał,zobaczyłam przez okno i chciałam już sobie iść.  Nie moja wina,że napatoczyłaś się ty.- Nadal z uśmieszkiem tłumaczyła się. 
Ehh... straszyciółkom się wybacza. 
-Ej, odprowadzisz mnie? Tak w ramach zadośćuczynienia. Ciemno jest,a ja ledwo co widzę.- Zaproponowałam. Wilkołaczka przytaknęła. Parę minut potem znów usłyszałam wycie.
-DEEN!- Odwróciłam głowę w stronę Clawdeen, pełna złości. Ile razy myśli,że nabiorę się na ten sam numer? 
-Teraz przestań. To nie ja. Pewnie już wychodzimy z tych wiecznych krzaków. 
Mało domów z psami jest w Salem?- Upiorka przewróciła wymownie żółtymi oczami.
-Masz rację. Panikuję ostatnio. Przepraszam.- Wilkołaczka przytuliła mnie i powiedziała,że mam ,,nie świrować''.  Znów poszłyśmy kawałek drogi, nadal nie wychodziłyśmy. 
Co to w ogóle za skrót!Spojrzałam na swoją iTrumnę. Zabójczo! Moja niańka,Nefera mnie ukatrupi.
Nie ma też zasięgu bym powiedziała,że się spóźnię...
-Zabłądziłyśmy?- Zapytałam w końcu.
Wilkołaczka poprawiła tylko swoje kasztanowe włosy. Po czasie dodała,że to nie jest możliwe,bo zna te tereny na pamięć. Nagle usłyszałyśmy jakieś warczenie.
-Czy mi się wydaję,czy jakiś pies za nami idzie!-Zawołała wściekła Clawdeen.
Wzruszyłam ramionami. Deen szybko odwróciła się i wpatrzona w krzaki szarpnęła mnie,tak,że aż równocześnie odwróciła do siebie.
Krzaki zaczęły się ruszać. Przerażona zrobiłam z dwa kroki do tyłu. 
Gdy tylko Wysunęło się z nich 3 ogromne psy,zaczęłam uciekać,Deen za mną.
Obejrzałam się za siebie, to były jakieś wilkołaki,ale takie straszne,nie jak moja straszyciółka. 
Chodziły na dwóch nogach,a raczej goniły nas. Na przeciw zjawiła się jeszcze para tych dziwnych stworzeń.
-Jesteśmy w kleszczach!- Krzyknęłam z płaczem w głosie.
Myślałam tylko wtedy o zaklęciach. Zadziała? Na pewno? Nie mam wyjścia!
Ułożyłam szybko ręce w odpowiednie gesty i dotknęłam ziemi. Nic się nie stało,a wilkołaki były coraz bliżej.
Po paru sekundach jakby za sprawą prądu,padły porażone.
Spanikowana Clawdeen złapała mnie za rękę. Pobiegła tak szybko jak tylko mogła,ciągnąc mnie za sobą.
Nie nadążałam,ale i tak biegłam co sił. Nadal nie mogłyśmy wyjść! AAAH!
-Chwila!- Powiedziałam donośnie.
-Przecież mamy iTrumny! Poczekaj,może jest już ten zasięg! Strachmaps? Zadzwonić do kogoś? Zwolnij! - Szybko się przemieszczałyśmy, jedną ręką, wpisywałam jak szalona lokalizator,by jak najszybciej wydostać się z tego koszmaru.
-Lewo!-Krzyknęłam.
-Prawo!-Po chwili.
-I prosto,aż do końca! Wyjdziemy na most Pazura,a potem alejką Mogiły i jesteśmy już na naszej ulicy.- Deen się posłuchała. Biegła tak szybko,że już po paru minutach byłyśmy na alei.
-Uhh... dobra, puść. Chyba ich zgubiłyśmy.- Z trudem łapałam powietrze. Nienawidzę biegać,nie jestem do tego stworzona.
Wilkołaczka zapięła złotą kurtkę i rozejrzała się.


To by było na tyle. Hmm... w ferie zamierzam zająć się moimi pierwszymi filmami stop motion.
Uznałam,że mój kanał na YT świeci okrutnymi pustkami,a czasami jak oglądam profesjonalne animacje poklatkowe,to aż chce się powiedzieć ,,też tak bym chciała''. Dziś raczej nie ściągnę tego programu (tak,nie mam go wgranego,wymieniano mi cały system w laptopie kiedyś,no i nawet podstaw nie miałam,musieli mi wgrywać xD) ,więc pewnie zrobię już kawałek komiksu, fajnie by było,gdyby na ostatni tydzień przed feriami mi nie dali tylu sprawdzianów -.-
Tak, ,,obiecanki cacanki'',znając mnie,potem zapomnę ;)


6 komentarzy:

  1. To jest nas dwoje:-) . Ja tez spróbuję tworzyć Stop Motion już od tygodnia więc w lutym będą. A podasz nazwe swojego kanału na YT?
    -niezalogowany Monsterkowy Anonim-

    OdpowiedzUsuń
  2. aleksa zobaczysz czy twojej Twyli świecą się oczy w ciemności?bardzo proszę

    zakochana W MH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekko tak. Kuzynki tez. Tylko najpierw musi byc calyczas na swietle by ci w nocy swiecilo ; 3

      Usuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^