środa, 29 stycznia 2014

Zbyt kolorowe uczesanie - czyli inne oblicze Luuuny

Przyszedł czas na ponowne uczesanie Luuuny w kitkę.
Wpadł mi do głowy pomysł zrobienia jej BIO:

Wiek: 15,ale to ja jestem starsza od Clawdeen. Dokładnie o miesiąc.
Zabójczy Styl: Opiera się na tym by po prostu błyszczeć,wszystko musi być wyraziste.
Moim przekleństwem są buty, uwielbiam je bardzo,ale moja kuzynka ma zupełnie takie same.
Ehhh... uroki zmuszania nas do wspólnych zakupów!
Dziwaczna wada: Moje włosy! Wywijają się we wszystkie strony. Nic tylko chwycić nożyczki i obciąć,choć ja stosuję metodę ,ujarzmiania kitkowego''.
Zwierzę: Nie mam,bo i po co?
Ulubione zajęcie: Bycie w centrum zainteresowania!
 No... i uświadamianie innym,że powinni wiedzieć z kim mają do czynienia.
Najbardziej irytująca rzecz: Kiedy mówią,że jestem wredna! Jestem,no ale może by to ujęli delikatniej?
Najbardziej lubiany przedmiot szkolny: Katakumbiarstwo. Kocham wykopki! Kiedyś zostanę archeologiem,wtedy wszystkim szczęki poopadają!
Najmniej lubiany przedmiot szkolny: Godzina złochowawcza. Stracona godzina z nieżycia i nic więcej.
Ulubiony kolor: Błyszczący fiolet.
Ulubione jedzenie: Kurczak w ziołach.
Przyjaciele: Nefera wydaje się kumata...

No,ale teraz przejdźmy do rzeczy. Otóż wilkołaczka przyszła do mnie z prośbą o zrobienie swojej przeciętnej fryzurki. Nie mogłam przepuścić okazji do sesji :) :








 



 

Ponieważ Blogger i tak niszczy mi zdjęcia,postanowiłam,że sesja będzie do bólu kolorowa <prześwietlona>
W tym wypadku chyba żadne zdjęcie nie różni się aż tak bardzo od oryginału :P
Piosenka też pasuje chyba ;3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^