Cóż, oto sesja o której kiedyś wspominałam, że mi nie wyszła i pstrykałam ją w wakacje.
Aktualnie nie mam czasu na zrobienie kolejnej, porządniejszej. Szkoła totalnie mnie pochłonęła,a w weekend będę się uczyć. Nauczyciele z tymi sprawdzianami stanowczo przesadzają. Minął dopiero tydzień, a oni już wszystkiego od nas chcą z dwóch lat przed i po. Mam już chyba 9 sprawdzianów zapowiedzianych. Żartujesz sobie ze mnie szkoło? Do tego będzie trochę kiepsko, ponieważ każą nam chodzić na obowiązkowe kółka, na zasadzie ,,masz test, a ja idę'', jak już to wspominałam w poprzednim poście. Jak ja tego nie znoszę... Praktycznie codziennie, poza piątkiem będę kończyła ok. 16.00, więc za wesoło nie jest. Muszę też chodzić przymusowo na mechatronikę (na którą ani się nie zapisywałam, ani nie mają na mnie papierów, a do szczęścia jest mi ona totalnie zbędna), ponieważ większość się zapisała i wrzucili to w środku zajęć, po tym wszystkim mam informatykę. Kompletny brak poszanowania dla jednostki. Ja wiem kim będę i nikt mi nie wmówi, że będę technikiem, bo się do tego zwyczajnie nie nadaję. ,,Dobra mina do złej gry?'' Godzina w plecy, ale za to może będę sobie odrabiać tam zadania domowe. Gorzej, jak będą mi kazać pracować z nimi - NO WAY.
Ohh... ale się rozgadałam. No cóż, oto sesja Operetty z kartami ;3 :
Aktualnie nie mam czasu na zrobienie kolejnej, porządniejszej. Szkoła totalnie mnie pochłonęła,a w weekend będę się uczyć. Nauczyciele z tymi sprawdzianami stanowczo przesadzają. Minął dopiero tydzień, a oni już wszystkiego od nas chcą z dwóch lat przed i po. Mam już chyba 9 sprawdzianów zapowiedzianych. Żartujesz sobie ze mnie szkoło? Do tego będzie trochę kiepsko, ponieważ każą nam chodzić na obowiązkowe kółka, na zasadzie ,,masz test, a ja idę'', jak już to wspominałam w poprzednim poście. Jak ja tego nie znoszę... Praktycznie codziennie, poza piątkiem będę kończyła ok. 16.00, więc za wesoło nie jest. Muszę też chodzić przymusowo na mechatronikę (na którą ani się nie zapisywałam, ani nie mają na mnie papierów, a do szczęścia jest mi ona totalnie zbędna), ponieważ większość się zapisała i wrzucili to w środku zajęć, po tym wszystkim mam informatykę. Kompletny brak poszanowania dla jednostki. Ja wiem kim będę i nikt mi nie wmówi, że będę technikiem, bo się do tego zwyczajnie nie nadaję. ,,Dobra mina do złej gry?'' Godzina w plecy, ale za to może będę sobie odrabiać tam zadania domowe. Gorzej, jak będą mi kazać pracować z nimi - NO WAY.
Ohh... ale się rozgadałam. No cóż, oto sesja Operetty z kartami ;3 :
O: Okey! Udowodnię wam, że twarda dziewczyna też potrafi być świetną modelką.
Możecie zacząć się bać ;)

J: Dobra Operetta, kończymy.
O: Że co?! To ja decyduję o tym, kiedy skończymy!

O: Sama zakujesz się w kajdanki, czy moje karciane sługusy mają ci pomóc?
J: Po pierwsze - to mój kolczyk. Po drugie - byłyby na mnie za małe.
Po trzecie - za bardzo się wczuwasz w rolę :P
O: Ściąć jej głowę!
J: Hę? -.-''

J: Koniec tego dobrego.
O: Nieeeee! Moi żołnierze w pudełku!
Mnie zastanawia co Ty zrobiłaś jej ze spodniami?
OdpowiedzUsuńZamieniłam na barbietkowe lub my scenowe, sama nie jestem pewna XD W tych może śmigać, biegać, siadać jak jej się tylko podoba. Tamte to jak usiadła to tyłek pokazywała co chwila, bo się rozpinało . A, że mam trzech upiorów na składzie chyba nie czuła się z tym komfortowo XD
UsuńJakoś tak dziwnie wyglądają te krótkie gatki do reszty tego stroju. Taka... naga XD
UsuńWiem, też mi lepiej w długich wygląda, ale to ciągłe zapinanie ich doprowadzało mnie do szału XD
UsuńWitam! Zostałaś mianowana do Liebster Award na http://mh-po-prostu.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńHAHAHAHAHA!!!! Świetne ;D
OdpowiedzUsuńZdjęcia i fotostory są wampistyczne. Też chciałam zrobić sesje lalce z moimi kartami, ale stwierdziłam, że poczekają na specjalnie do nich przeznaczoną lalkę LIZZIE!
OdpowiedzUsuń