Parę dni temu spadł u mnie śnieg. Jeszcze dziś w nocy go dopadało.
Jak szybko ,,mnie zasypało''?
Obserwowałam z parę minut. Mam 4 zdjęcia.
Dwa wykonałam jak śnieg dopiero zaczął ,,pruszyć''.
Następna para jest po 10 minutach.
Teraz jest jeszcze więcej,szkoda,że dziś było ciepło i śnieg się trochę roztopił...
Przy okazji fotek poznacie co widzę ja, jak tylko odsłonię żaluzje :P
Za parę minut sesja Abbey! :)




Mieszkasz po za Warszawą? Bo u mnie w Warszawie stosy śniegu ;)
OdpowiedzUsuńDo warszawy to z 8 godzin jazdy minimum mam.. xD
Usuń