wtorek, 24 września 2013

Detektywi na 20 :>

 Rozdział,który obiecałam :P Dodaję,że wszystkie francuskie słowa z tłumacza. Ja się uczę niemieckiego,a było,że Rochelle mówi czasem przeplatanie :P

Rozdział 20 Wszystkim nie wolno ufać!?:
Deen odłożyła na ziemię całą górę kartek.
Jak wściekła dorwała się do nich Toralei.
-Spectra! Jesteś nie użytym duchem! Tu są wszyscy uczniowie Straszyceum! Nawet ja!
-Bo nikomu nie wolno ufać.-Kiedy duszyca wypowiedziała te słowa,wszystkie upiorki z politowaniem spojrzały się na nią.
-Ja to szybciej załatwię!-Krzyknęła Torrka i zaczęła grzebać w dokumentach.
-Mnie na pewno wykluczamy,Deen,Amorę,bliźniaczki,Robbecę,Venus...Rochelle!
-No,tak! To może być ona! Jak była ta wichura w klasie,ona poszła po kredę!-Podsumowała Clawdeen.
-I to ona była w telefisosze jak zniknięto Venus.-Dodała Catrine.
Wpadłam na pomysł,żeby się udać się z wizytą do niej.

Pożegnałyśmy się szybko ze Spectrą i poszłyśmy do dormitorium.
-Już ja jej pokażę! Wyrwę jej te kamienne skrzydełka! Grr!- Kotołaczka już podwinęła rękawy w geście przygotowania do walki.
Catrine cały czas stała z boku próbując ogarnąć całą sytuacje. Clawdeen i ja natomiast,szłyśmy niewzruszone,choć widać było troszeczkę po Deen,że też jest zła.
Zapukałyśmy do drzwi. Uchyliła je niepewnie Rochelle.
-Możemy pogadać?-Zaproponowała wilkołaczka opierając się o ścianę.
-Non.-Odparła i zamknęła szybko drzwi.
-O nie! Tak się nie bawimy! Otwieraj,albo wyważę te drzwi!-Powiedziała mocno wkurzona Toralei.
-Eh bien,co chcecie wiedzieć?-Uchyliła ponownie drzwi.
-Czemu się tak zachowujesz?! Coś ukrywasz!-Wybuchła w końcu,do tej pory spokojna Clawdeen.
-Bo,ja...regrette,nie mogę powiedzieć.-Powiedziała smutno wpuszczając nas do pokoju.
Moje wyczulone na zapachy towarzyszki zaczęły wąchać cały pokój.
-Gdzie je schowałaś?!-Rzuciła z wściekłością Toralei. Biedna Catrine zrezygnowała z poszukiwań i stanęła skołowana koło mnie.
-Je ne sais pas. Bon, je sais, mais ce n'est pas moi.
-Nic nie rozumiem.-Rozłożyła bezradnie ręce Toralei.
-Ale ja wiem,Rochelle mówić,że nie on to zrobiła.
-Ona,jestem dziewczyną.-Burknęła Rochelle.
-Psze-raszam,ona nie zrobiła złego nic.-Poprawiła się paryżanka.
-Mów po straszypolsku!-Wrzasnęła Clawdeen.
-J'ai encore une belle vie, je n'ai pas le droit de dire quoi que ce soit.-Powiedziała i spojrzała smutno na podłogę.
-Ktoś ci groszi?-Spytała poruszona Fioletka.
-Cette personne ne sait pas parler français. Dites aux gens ce qui se passe, mais a la maison.
-Dobsze.-Odpowiedziała i zwróciła się do nas.
-Muszimy iść do domu. Powiem wam coś.-Złapała mnie i Clawdeen za ręce i poprowadziła ku wyjściu, Toralei rzuciła tylko mrożące krew w żyłach spojrzenie na  Rochelle i poszła za nami.

-Fioletka,zwolnij! Co ci powiedziała?-Zawołała Toralei próbując nas dogonić. Catrine nadawała mordercze tępo.
-W domu powiem. Do domu,nie gadać,szypko!-Zawołała w odpowiedzi.

Gdy dotarłyśmy już do domu kotołaczek,Catrine nerwowo otworzyła drzwi.
-Okej,moge powiedzieć! Ktoś ją pilnuje.
-Ale po co ten francuski?-Zapytałam.
-Tan ktoś nie znać francuski. Powiecziała,sze ona wie co sie dzieje. Ktoś groźny jest i wie kto to.-Powiedziała niezrozumiale kotołaczka.
-A powiedziała kto!?-Nerwowo potrząsnęła Toralei ręką paryżanki.
-Nie,nie wolno jej.
-To chyba nie ona. Widać,że się bała i była smutna.-Podsumowałam sprawę.
Clawdeen zrobiła listę wszystkich mieszkańców miasta,skreśliła Rochelle i wszystkich,którzy uczyli się pilnie francuskiego na lekcji.
-Ile osób zostało?
-Dużo.-Pokazała wilkołaczka dużą i długą kartkę. Zwinęła ją i położyła na blacie kuchennym.




5 komentarzy:

  1. Masz kilka błędów między innymi:
    1.napisałaś "szypko" a powinno być "szybko"
    2.i jeszcze "dobsze" zamiast "dobrze"

    Nie że coś, ale jak robicie konkurs na redaktora na MMH potrzebujecie kogoś kto nie robi błędów ortograficznych a same robicie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie specjalnie -.- Catrine uczy się mówić w naszym języku i to dlatego -.-

      Usuń
    2. Kurczę. Nie widzisz,że we wszystkich wypowiedziach TYLKO Catrine były jakieś zgrzyty? Omg... jaki niespostrzegawczy anonimek.

      Usuń
  2. Te historie trzymają w napięciu :) czekam na kolejny rozdział. Uważam że z powodzeniem mogłabyś wydać historię Aleksy w jakiejś księgarni :)

    Lady of the Dark

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^