wtorek, 10 czerwca 2014

26/2 + Zombie Shake

Rozdział 26 Zaćmienie umysłu:

Na drugi dzień przemknęłyśmy się do szkoły po nasze rzeczy. Gdzieś koło południa Nefera wróciła z walizami. Nie kłóciłyśmy się. W domu było tak cicho,że słyszałam Nillę,która chodziła po ogródku. Było jedynie tylko uchylone okno. Nie spodziewałam się gości.
Rozpakowując się, do drzwi zadzwonił dzwonek. Za nimi stał Clawdmil.
-No... nie wiem co mam powiedzieć. Troy mi powiedział co i jak.-Zakłopotany wilkołak patrzył cały czas na swój zegarek.
-Co mi to da.-Odpowiedziałam obojętnie.
-Eh,no nie bądź zła, jestem tylko potworem. Źle,no... bardzo źle zrozumiałem to przesłanie.
W końcu mumie mają te swoje czary,myślałam,że on wiedzia...
-Tylko ja mam magię. Pozostali talizmany.-Przerwałam sucho.
-Przepraszam. To chciałaś usłyszeć? Przepraszam,naprawdę.-Clawdmil żałośnie na mnie spojrzał.
Chłopak przytulił mnie i powiedział,że jestem straszliwie nerwowa.
Mimo, iż próbował wciągnąć mnie do Wampilerii,kina... nie chciałam. Odmówiłam,ale powiedziałam,że jesteśmy pogodzeni. To najważniejsze. Kiedy tylko odwrócił się, przed jego twarzą wyrósł jak z podziemi wujek Ramzes.
-Yyy,ja... ja... Upiorodobry?- Zbity z tropu wilkołak patrzył się w osłupieniu w tatę Cleo i Nefery.
Po ,,przywitaniu'', powiedział,że musi już iść. Wystraszył się zupełnie tak,jak ja jego rodziców. Heh...
-Ojej! Upiorodobry wujku! Nie spodziewałam się.-Wyraźnie zaskoczona odwiedzinami,wpuściłam gościa do środka. Kiedy wchodził,krzyknęłam do Cleo i Nefery,by przyszły do holu.
Kuzynki przytuliły się do swojego taty. Tylko ja stałam z boku.
W pewnym momencie,wujek powiedział,że nie do nich przyjechał.
Zdziwiłam się,jeśli nie do nich,to do kogo? Do mnie?
-No,droga bratanico,czas się pakować.-Powiedział radośnie w moją stronę.
-Co? Jak pakować?- Byłam zdezorientowana. Niby czemu?
-Dziewczyny ci nie powiedziały?-Kiedy spojrzałam na Cleo,ta zaczęła uciekać wzrokiem. Nabroiłam?
-Nie wiem właściwie o co chodzi...- Zmieszana,nie miałam pojęcia co odpowiedzieć.
Ramzes wskazał drzwi do salonu i usiadł na fotelu. Posłusznie usiadłam na krześle obok.
-Tak się składa,że macie remont szkoły.-Zaczął. Remont? Chyba postawienie nowych fundamentów!
Ciekawe,czy Krewnicka powiedziała,czemu ten ,,remont'' będzie.
-Ja mam ważny wyjazd,na dwa miesiące. Tyle też będzie trwała naprawa szkoły. Postanowiłem wykorzystać sytuację. Nefera jednak odmówiła,na rzecz jakiegoś wyjazdu z agencją modelek już za dwa dni. Cleo nie chce,ze względu na Deuce'a,a ja go nie zamierzam zabierać.Rozumiesz do czego zmierzam?-Zapytał w końcu. Nastała niezręczna cisza,jeszcze gorsza niż panowała od rana. Przerwał ją sługa,którego imienia zawsze nie umiałam zapamiętać,przynosząc herbatę. W końcu powiedziałam,że naprawdę nie rozumiem o co chodzi.
-Zastąpisz mnie. W końcu chłopaka nie masz...
-Co? Jak to nie mam?- Zdziwiłam się. Nefera nie powiedziała mu? Myślałam,że wygadała o tym całemu światu.
-Niby kogo? Deuce nie ma brata,prawda?-Zapytał zdziwiony.
-Clawdmil. Minął się z nim szanowny wujek w drzwiach.- Powiedziałam,biorąc filiżankę.
Mumia tylko odstawiła szklankę,którą odkąd dostała,trzymała w ręce.
-Wolf. Hmm... przenieżyję. Tak,czy owak,od jutra,a dokładniej od jutrzejszego wieczoru, będziesz królową Nilu przez dwa miesiące.- Podsumował.
-Dwa miesiące bez nikogo znajomego?! Wujku,ale ja nie chcę być tam sama...-Ze smutkiem,próbowałam ubłagać faraona,by zabrał ze mną chociaż Cleo.
Co prawda byłam na nią zła,że mi nie powiedziała,ale w tym wirze zamieszania,nie dziwiłam jej się.

To na tyle,jeśli chodzi o rozdział,ale jeszcze w tytule posta jest ,,Zombie Shake''. 
No tak, wczoraj zrobiłam tą grafikę:

 



6 komentarzy:

  1. Biedns Aleksia :'(. Ale super grafika *o*

    VAMPY

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna ta grafika, denerwuje mnie tylko trochę brak cieniowania skóry itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rzeczywiście,zapomniałam XD E,dorobi się (y)

      Usuń
  3. Prawy obcas trochę nieproporcjonalnie duży. Chyba, że uważam tak tylko dlatego,że NIENAWIDZĘ szpilek...
    Icy1206

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koturny :P Też szpilek nie znoszę, zawsze koturny ;)
      A butów z perspektywy ,,w prost'' nie za bardzo rysuję :P Wolę pewnie jak każdy- z boku ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^