sobota, 4 października 2014

15/3 + moje rysunki

Kolejny raz jestem zmuszona wstawić tu rozdział. Nadal nie znalazłam w sobie krzty chęci, aby zrobić jakąś sesję. Do historii mojej OC straciłam cierpliwość wraz z ostatnim rozdziałem obecnego sezonu.
Pomysł na czwarty już mam, ale po prostu jakoś nie mogę go napisać. Zamiast tego, poświęcam czas na zupełnie co innego i naprawdę mi się to podoba. Mam nadzieję, że moje lenistwo skończy się niebawem, bo czarno widzę przyszłe posty. Moja metoda ,,na herbatkę'' już nie działa, dzięki której siadałam i ogrzewając lewą dłoń o szklankę po prostu pisałam. Ah! No tak, zapomniałam wam powiedzieć. Kompletnie uzależniłam się od herbaty. Zazwyczaj z cytryną, ale zdarza się podkradam wszystkim domownikom po trochu. Nawet Earl Grey, od którego zazwyczaj trzymałam się z daleka mi zasmakował, byle nie była za mocna. Potrafię w ciągu dnia wypić około siedem... Najgorzej jest, kiedy się uczę. Muszę mieć jakąś przy sobie, bo po prostu nie umiem się skupić. Ta ciepła para buchająca ze szklanki jakoś mnie odpręża. Dlatego też, pod koniec posta jako bonus wstawiam mój rysunek postaci, która też uwielbia herbatę. Jednak najpierw oczywiście rozdział:

Rozdział 15 Podchody ze strachem:

Clawdeen wstała,a jej obcasy dawały duży pogłos.
-Słyszysz co do ciebie mówię?! - Podeszła groźnie do Clawdmila.
-Nie chcesz gadać? W porządku,ale chociaż pomóż nam ją znaleźć!- Dokończyła Cleo.
Wilkołak poszedł przed siebie, dziewczyny za nim. Opuścili pałac i udali się na pustynię.
-Dobra,wyłaź.- Szepnęłam do Tut'a,wychodząc zza mojej kryjówki. Szybko weszliśmy do pałacu.
-Draculaurze nie możemy się pokazać. Zaraz wszystkich zawoła i będzie zamieszanie. Proponuję Clawda. - Powiedział chłopak,kierując się do kuchni.
-A on nas nie szuka? No tak, przecież najlepiej iść sprawdzać kuchnię i podjadać ciastka. Cały Clawd. Pewnie Deuce też z nim jest.
-Otóż to. Idę pierwszy. Zostań tutaj,ja uspokoję sytuację. Siedziałam przy drzwiach do kuchni,patrzyłam przez dziurkę od klucza.
-Chłopaki, mam sprawę.- Deuce i Clawd byli zaskoczeni,że przez drzwi wszedł akurat Tut. W końcu,jego też szukali.
-Gdzieś ty był? Co chcesz? - Zapytał zaczepnie Clawd.
-Mam,a właściwie mamy,pewien problem.- Powiedział dyplomatycznie.
Postarał się wytłumaczyć pozostałym,o co mniej, więcej chodzi. Clawd nie mógł w to uwierzyć i cały czas miał oczy,jak dwa talerze obiadowe.
-Łżesz.- Powiedział w końcu,broniąc kuzyna.
-Niestety, to prawda.- Wyszłam zza drzwi,potwierdzając to,co mówi upiór. Deuce już wyjmował komórkę,aby zadzwonić,do swojej dziewczyny,jednak prosiłam go,aby tego nie robił. Coś jest w tym domu,albo raczej ktoś.
-Hmm...Gdzie jest twój kuzyn?- Zapytał podejrzliwie Tut. Chodziło mu oczywiście o tego zazdrośnika o moją pozycję i miejsce w kolejce do tronu. W sumie nie bardzo się do mnie zwykle odzywał,więc nie spodziewałam się,że będzie się mną przejmował.
-Nie wiem i zwampirza mi to. Nie widziałam go długo. On chyba nigdy z pokoju nie wychodzi.  O co ci chodzi? - Odparłam zdziwiona.
-No właśnie. Nie wychodzi. Z nim jest coś nie tak. - Tut miał kolejny plan,jednak było już bardzo ciemno.
-Pomyślimy o tym jutro. Dochodzi północ. Deuce,Clawd, zadzwońcie po dziewczyny,ale nie wpuszczajcie ich do mojego pokoju. Nie chcę o niczym rozmawiać. Nie tłumaczcie im nic,zachowajcie pozory. Od tego może zależeć ich nieżycie.- Nakazałam pozostałym chłopakom. Poszłam do mojego pokoju i położyłam się na łóżku. Czekałam,aż Tut przyjdzie z Bastixem. Nagle rozległo się wielkie walenie w drzwi.

Tak więc, jak obiecałam. Uprzedzę wasze pytania i powiem, że wzorowałam się na tym obrazku. Jednak nie do końca. Np. kokarda jest odrobinę inna i dodałam dużo guzików:
 Oto mój Ciel Phantomhive <3
 
I jeszcze w fazie szkicu:
Cieszę się, że chociaż podobny do siebie jest. 
Do tego zamieszczam też moją małą pracę na wolnej lekcji. Mieliśmy jakieś zastępstwo z angielskiego i mi się mocno nudziło. Zapewne nigdy nie doczeka się, abym ją dokończyła, ale...:
No cóż. Tak to na razie wygląda. Na razie uczę się dopiero rysować takie postaci. Monster High'owy styl rysowania strasznie mocno wgryzł się mój sposób, w jaki uwieczniam postacie. Próbuję się od tego odzwyczaić wszelkimi sposobami.
To by było na tyle. Mam nadzieję, że niedługo dodam jakąś sesję. Na razie niestety bezskutecznie przeszukuję foldery. Na sam koniec, daję też fotkę Clawdeen, przerobioną też jakiś czas temu:



12 komentarzy:

  1. "zwampirza mi to" Dobreeeee.

    A Cieluś jest uroczy.
    Używasz cienkopisu czy tuszu chińskiego do konturów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienkopis ;) W sumie żadnych profesjonalnych narzędzi do rysowania nie posiadam xD

      Usuń
  2. Fajnie ci Cielak wyszedł :33 Ja za nic nie umiem Phantomhive'a narysować ;-;

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej, kwestia bardzo dyskusyjna: Jak czytasz 'Ciel Phantomhive'? xD Bo moja koleżanka, na ten przykład, wymawia to, czego nie mogę wytrzymać; 'Ćel' ;-; Przez 'Ć' ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci(si)eru. Że to ci się ociera o si XD Gorzej, kiedy muszę odmienić jego imię , że np. z Ci(si)er'em i jakoś tak mi dziwnie z tym xD

      Usuń
    2. Ja mówię Sier, ale wolę się podroczyć i nazywać go Cielem ;)

      Usuń
    3. Ja mówię gdzieś tak pomiędzy
      Sielu, a Sieru XD A jak czytacie
      ,,Grell Sutcliff"?

      Usuń
    4. Gureru Satokurif XD Chociaż czasem zdarza mi się powiedzieć po prostu Grell i się nie męczyć xD

      Usuń
  4. Ja tak samo ^^ W sprawie Ciela, przyznam się, że zanim zaczęłam oglądać Kurosza i zagłębiać się
    w ten temat tak samo jak koleżanka Ojou-sama mówiłam ,,Ćel" XD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^