sobota, 12 października 2013

Dwie dwójki niepokoju :P

Rozdział 22 Przepraszam za stracha:
-Frankie,ja cię kiedyś zabiję...-Powiedziałam trzymając rękę na twarzy w geście zażenowania.
-E,to mnie znowu poskładają,hah. Na to samo wychodzi.-Odparła rzucając się na łóżko plecami.
-Jestem!E... Czemu takie zdyszane?-Clawdeen skończyła rozmawiać i wróciła do pokoju. Widząc,że Frankie ciężko oddycha,śmiejąc się,a ja nie mogłam złapać tchu. Chyba wiedziała,że coś ją ominęło.
-Wyobraź sobie,że zadzwoniła do Deuce'a! Zaraz tu przyjdzie. Niee... ja wychodzę,dzięki za uwagę. Żegnam.-Podniosłam się szybko i zaczęłam kierować się ku wyjściu.
-Moment, może to i lepiej?-Zapytała Deen zagradzając mi drogę.
-Przepuść mnie.
-Zostajesz.-Powiedziała kładąc rękę na moim ramieniu.
-Puszczaj i się wysuń!-Krzyknęłam na nią. Clawdeen popchnęła mnie do tyłu,że spadłam na łóżko zaraz koło Frankie.
-Nie zapominaj,że ja jestem najsilniejsza z tej trójki.

W tamtej chwili rozległ się dzwonek do drzwi.
-Ja otworzę!-Frankie podniosła rękę do góry, chyba w geście zgłaszania się,jednak nie wiedziałam dokładnie,bo tej ręki akurat nie miała.
Szybko popędziła na dół. Przyszła oczywiście z Deucem.
-Hej Clawdeen,hej Ally.- Na te przywitanie odwróciłam wzrok i nadąsałam się. Nie miałam ochoty z nim gadać.
-Aleksa, ile ja mam ciebie przepraszać? To nie moja wina,że nie poznałem was. Nie trzeba było się przefarbo...
-CO?! Ja?! To Cleo! Ona mi to zrobiła! Myślisz,że ja na własne życzenie wzięłabym farbę i takie same ciuchy?!
-Dobra,spokojnie.
-Zanim kompletnie stracę resztki nerwów, czego chcesz?
-No,chciałem tak oficjalnie się pogodzić...
-Pfff.
-Czekaj, nie skończyłem. I jeszcze iść z tobą do domu Cleo. Pociesz się tym,że ze mną też nie rozmawia.
-To chyba będziesz musiał mnie ciągnąć,bo ja się nie ruszam z tego miejsca.-Odburknęłam.
Oczywiście Frankie i Clawdeen zadeklarowały,że pomogą w razie co w ciągnięci mnie. Gdy tylko wnuczka Frankiensteina złapała mnie za nogę,stwierdziłam,że już wolę pójść sama.
Wyszliśmy całą gromadą z domu. Szłam jak w jakiejś asyście. Byłam w jednym,małym trójkącie,który składał się z moich znajomych.
Gdy tylko zobaczyłam posągi lwów,próbowałam uciec,niestety od razu Clawdeen i Deuce złapali mnie,mówiąc,że z nimi nie wygram.
-A ty się nie boisz? Zobacz jak Ally chce 'dać nogę'-Zauważyła Frankie.
-Może jak i wy będziecie,to nie zamknie mi drzwi przed nosem.Oby.
-Zobaczymy.-Frankie zadzwoniła.
Otworzyła drzwi Ghoulia,która akurat teraz była w domu z Cleo.
-Ghoulia,kto to?-Zawołała z salonu mumia.
-Uhhhghhh.
-Jak to nie powiesz i mam tu przyjść!? Ehhh.- Gdy tylko wypowiedziała te słowa, na korytarzu rozległ się stukot jej obcasów. Od razu,gdy nas ujrzała,nie była zadowolona.
-Czego?-Zapytała podirytowana.
Wszyscy odpowiedzieli,że chcą byśmy we trójkę się pogodzili. Długo trzeba było ją przekonywać,jednak pertraktacje osiągnęły sukces. Jednak w ramach ''kary'',Deuce musiał wymyślić dla niej jakieś romantyczne wyjście dokąś,a ja byłam skazana na robienie zakupów przez najbliższe 3 dni.
Posiedzieliśmy tak razem do wieczora,aż Frankie nie odebrała telefonu od rodziców,którzy kazali wrócić jej do domu. Wtedy Deuce,Clawdeen i Ghoulia poszli z nią.

Następnego dnia,obudziłam się już w domu Cleo,szybko się wyszykowałam i gdy mumia jeszcze spała,wymknęłam się na zakupy.
W drodze powrotnej spotkałam Tut'a.
-O, hej! Jak ja ciebie dawno nie widziałem.
-Cześć, ehh... było parę nieporozumień,ale mam nadzieję,że wszystko już będzie ok.
-Pomóc?-Pytając,wskazał na moje torby.
-No,dobra,weź tę.-Podałam mu torbę z owocami, ja zaś niosłam reklamówkę z dwoma straszywiśniowymi sokami i trzema butelkami wody upioromineralnej.
Gdy tylko mijaliśmy zakręt,który dzielił ulicę Straszaka,na której końcu był sklep i ulicę Trumnianą zagadaliśmy się i wpadliśmy prosto na Troy'a.
Cała trójka się przewróciła. Część zakupów powysypywała się z torebek. Tut i ja zbieraliśmy porozrzucane przedmioty.W tym samym czasie,wampir otrzepał się i wstał. Nie myślał jednak o pomocy nam.
-Wstańcie.-Powiedział stanowczo.
-Poczekaj gościu, nie widzisz,że mamy coś do roboty? Byś pomógł,a nie stał tak jak słup cerberosoli i wydawał rozkazy.-Tut miał już całą reklamówkę. Ja jeszcze goniłam butelki.
-Wstawać!-Krzyknął chłopak. Ja szybko podniosłam się,a za mną momentalnie Tut.
-Po pierwsze: Uważaj jak chodzisz łamago!-Skierował słowa do chłopaka, nie były one raczej miłe.
-Po drugie: Co wy tu robicie? Nie powinniście być gdzie indziej?! Na przykład daleko ode mnie?!
-Em,spokojnie Troy, coś taki nerwowy się ciutek robiłeś.-Pokazałam,że trochę przesadził.
-Ty się lepiej nie odzywaj i idź sobie do Clawdmila.-Tut momentalnie posmutniał. Mnie zaczynała się ta cała sytuacja bardzo nie podobać.
-Przepraszam?! Będę sobie chodzić z kim chcę i gdzie chcę! Dotarło?!
-Tak, dotarło. Niedługo to się zmieni.-Wampir ruszył przed siebie pokazując złowrogo kły, my nadal staliśmy jak wryci. Czy to jest nasz Troy?!



Ten post dedykuję anonimkowi - Kizia Mizia. Wiem,że czekała na niego dość długo ;)

9 komentarzy:

  1. Nie no, za szybko się pogodzili, ZA SZYBKO! Powinna być jakaś zemsta, a tu bez niczego się pogodzili.
    Mam problem: Zaczyna mi się bardzo chcieć pisać opowiadanie, ale nie wiem, czy to dobry pomysł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... ''rodzinie'' się wybacza :P Taka sama jestem w rl XD Trochę się pogniewam na moją kuzynkę, powyzywam,ale koniec końców jest ok XD

      Usuń
    2. Tak, Lorrciu! Zacznij pisać opowiadania! Będe miała już cztery lektury("W pustyni i w puszczy", opowiadania Aleksy i Dyli oraz Twoje*_*)
      Kizia Mizia

      Usuń
  2. Takie pytanie ! Skąd myśl na właśnie takiego avatara ? Po prostu pytam bo z tego jak piszesz i wgl.. on do cb nie pasuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avatar? Znaczy,że Gaga? Kocham jej kiosenki ;3 Co prawda chciałam już go zmienić,ale czekam na promo z piosenki Aura,albo Venus ;333 Bo okładki ARTPOP'u nie będę sobie ustawiać XD Zbyt... roznegliżowana :P

      Usuń
  3. Na brokaciku pojawiła się ocena twojego bloga... dreamer jest na urlopie dlatego ocena trafiła do kogoś innego.
    Dziękuję z poważaniem Ocenialnia Brokacik ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah,spoko. Już nawet zapomniałam,kiedy ja się tam zgłosiłam.
      + gadżet to też zarąbisty kursor *_* XD

      Usuń
    2. wiem wiem bardzo fajny.. były problemy na blogu ... :(

      Usuń
  4. Oo! Dziękuje! Mój upragniony rozdział:)
    Kizia Mizia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^