niedziela, 20 października 2013

Zatrzęsienie 24 :P

Rozdział 24 Zatrzęsienie świata:

Wylecieliśmy jak ''z procy'' zamykając ogród i dom.
Biegliśmy ulicą tak szybko,że miałam odczucie,że ziemia zaczyna się trząść.
-Upiorki? Czy ja się nie wyspałem i trzęsę się,czy ziemia MI się trzęsie pod nogami?!
-Mi też?
-I mnie!
Nagle ziemia zaczęła się trząść jeszcze mocniej. Skakaliśmy po ulicy jak na trampolinie. W końcu ziemia się zapadła i wszyscy wylądowaliśmy w wielkiej dziurze!
Ocknęłam się widząc obcasy Draculaury.
-Lala!-Krzyknęłam co sił w płucach.
-Cicho!-Usłyszałam w odpowiedzi.
-Kochani,zobaczcie co nam się trafiło!-Słodki głosik wampirzycy, nie brzmiał teraz słodyczą. Przywołała tym wszystkich wampirów z Salem! Na głowie lśniła jej korona.
Czerwone oczy gapiły się na mnie przez jakiś czas,aż w końcu chwycili mnie i moich jeszcze nieprzytomnych towarzyszy za ręce i skuli przy ścianie.
Gdy tylko zatrzasnęły się kajdanki Cleo,ta otworzyła niemrawo oczy i spojrzała na Lalę.
-Draculaura... czy ... ty zgłupiałaś...?-Wyszeptała w stronę różowej wampirzycy.
-Hahaha. Co ty myślałaś? Wampiry pragną krwi,jednak tym razem coś innego nas zjednoczyło.-Momentalnie jej oczy zrobiły się czerwone,jak za sprawą soczewek, podobne do tych,które posiadała reszta wampirzego towarzystwa.
-Poddana!-Krzyknął ktoś daleko.
-Już idę! Mogę im tylko wymyślić tortury?-Zapytała słodko nieznajomego głosu Lala.
-Idź,potem.
Draculaura odetchnęła ze smutkiem i zmierzyła w kierunku,z którego dobiegały krzyki. Na pożegnanie spojrzała się na nas złowrogo i dotknęła swoich kłów.
-Ally! Zobacz!-Powiedziała panikując Cleo,odwracając się.
Po naszej lewej stronie były chordy krwiopijców! Na dodatek,na sąsiednich ścianach zobaczyłyśmy  naszych przyjaciół. Tak samo skutych jak my.
Wtedy ocknął się Tut.
Na wprost wyszli nam królewsko przebrani Troy i Lala.
-Jak miło! Moja niedoszła królowa!-Szepnął ściskając mój policzek.
-Łapy precz!-Odkrzyknęłam odwracając głowę.
-Widzisz? Ja jestem ta lepsza. Idealny materiał. Popatrz,królowa jak się patrzy!-Odparła zadowolona z siebie wampirka.
-Nie. Nie chcę udawanej,chcę prawdziwą!-Odpowiedział chłopak zdzierając jej szybko koronę.
Ta wylądowała skuta koło nas.
-Widzisz co narobiłaś?! Co z moim kumplem?! Już ci się znudził?-Wściekły Tut pomyślał o swoim koledze,bał się też o jego siostry,których doszukał się w tłumie uwięzionych.
-Co..? Jak ja?...Kiedy?...-Odpowiedziała Draculaura. Dziwnie kręciły jej się oczy,które nadal miały czerwony kolor. Nie umiała skleić zdania.
-Ja myślę,że Troy jej coś zrobił! Przecież zobaczcie na nią!-Wskazałam ruchem głowy na różową ''królową''.
Lala wyglądała strasznie, jakby była mocno chora. Ledwo trzymała głowę w pionie.


1 komentarz:

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^