czwartek, 14 listopada 2013

2 rozdział

Rozdział 2 W świetle księżyca:

Gdy ujrzałam już złote lwy,wiedziałam,że jestem w domu. Na pożegnanie obdarzyłam upiora całusem. 
Nie śniło mi się,że przeżyję coś bardziej romantycznego. Pocałunek przy pełni księżyca z fantastycznym chłopakiem. Jeśli to sen, nie chcę się budzić!
-Hej Cleo! Jestem!- Krzyknęłam otwierając złote drzwi do domu.
-Panno Alekso De Nile. O której to się wraca do domu!? Jest już 21.00!- Usłyszałam głos z korytarza.
-Cleo,bez przesady. Zasiedziałam się w parku...- Krzyki pretensji były bardzo podobne do głosu Cleo. Jednak nie była to ona.
Moim oczom ukazała się Nefera. Wychodziła wyraźnie poddenerwowana.
-O... cześć Nefera. Kiedy wróciłaś? Myślałam,że jesteś z wujkiem na jakimś wyjeździe.
-Byłam! Wróciłam już.
-Upss... zapatrzyłam się w trumnobleta wtedy! Miałam ci powiedzieć, jak wychodziłaś! Sorry...-Powiedziała Cleo wychodząc ze swojego pokoju.
-Nooo. To gdzie to się było?!-Ponowiła pytanie Nefera.
-W świetle księżyca. Dokładniej w parku.- Odpowiedziałam zdejmując buty.
-Z kim?!- Starsza kuzynka była bardzo namolna, wszystko musiała wiedzieć.
-Z moim nowym chłopakiem. Problem?- Byłam już zmęczona tymi ciągłymi pytaniami.
-O mój Ra,o mój Ra! Ally ma chłopaka! Super!A ta róża od Clawdmila?- Powiedziała podekscytowana Cleo. 
Zdenerwowana i wyraźnie zazdrosna Nefera kazała podać mi różę i na moich oczach ją połamała. Na koniec wrzuciła do kosza.
To oznaczało wojnę! 
-Cóż. Zadarłaś ze mną,Nefera. Gratuluję odwagi. Współczuję głupoty.- Podsumowałam groźnie,podnosząc jeden z płatków kwiata,pozostały na podłodze.
-Pff!- Starsza mumia nie miała innych argumentów. W mojej obronie stanęła Cleo.
-Uuuu, uważaj bo ktoś się przestraszy tego twojego pfff! Teraz jest nas dwie,więc uważaj sobie.- Młodsza z sióstr i ja poszłyśmy do naszego pokoju.
Gdy tylko przekręciłam klucz w drzwiach zapytałam, jak upiorka wytrzymuje z Neferą.
-Właśnie nie wytrzymuję! Teraz będziemy miały przebandażowane! -Wykrzyknęła ze smutkiem.
Wyjaśniła,że Nefera jest strasznie przewrażliwiona na punkcie czyiś chłopaków. Sama nie ma upiora i jest wściekła,gdy widzi zakochanych.
-Ehhh... trudno. Bywa i tak.
-Tak na marginesie. Zapomniałam ci przekazać,że w grudniu,kiedy będzie nowy nabór mojej drużyny-masz być. Będziesz członkinią Strasznych Cheerleaderek! Członkowstwo masz już zatwierdzone,jednak próby będą dopiero w zimie.
-Czego jeszcze nie wiem?! W sumie,zawsze chciałam być w strachskładzie,ale mogłaś chociaż uprzedzić.
-Dobra tam. Na sfinksy zapomniałam grając w trumnobleta. Idziemy już spać? Jestem taaaaka zmęczona!- Powiedziała Cleo łapiąc z biurka swoją maskę do spania.
Ja szybko przebrałam się w piżamę. Te poszłam spać,jednak bez maski do spania. Moja leżała nieużywana. Nie lubiłam jakoś mieć czegoś na twarzy gdy śpię. Przekręciłam się na bok i zasnęłam.



6 komentarzy:

  1. *wujkiem u otwarte(11 linijka)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Gdy ujrzałam JUŻ złote lwy,wiedziałam,że jestem JUŻ w domu." Polski język trudny język xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powtórzeniami staram się jak mogę,no,ale takie są moje efekty jak jednocześnie odrabiam lekcje (niemiecki XD) i robię korektę :>
      Poza tym... muszę sobie wgrać Worda -.- W notatniku dziadowsko się pisze :x

      Usuń
    2. Ja tam lubię niemca, jest łatwy:)

      Usuń
    3. Z tym "jak" to nic strasznego, bo niby powtórzenie, ale brzmi normalnie ;)

      Usuń
  3. Dobra, ciotka klotka, nast. razem dawaj dwa rozdziały xD
    Kizia Mizia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^