czwartek, 29 sierpnia 2013

Kici,kici rozdziale 17 ;D

Rozdział 17 Kici,kici biała kuleczko!:
On również usiadł koło mnie na kanapie. Zaczęła się miła rozmowa.
Leżąc na jego ramieniu usłyszałam drapanie w okno.
To chyba ten biały kot! Momentalnie zwróciłam się w kierunku,z którego dobiegały odgłosy.
Poprosiłam chłopaka o otwarcie okna na oścież.
Miałam racje. Biała kulka futra o niebieskich oczach szybko wskoczyła do pokoju i usiadła na środku mierząc nas wzrokiem.
-A to mały szpieg!-Wykrzyknął Clawdmil widząc kota.
-Widać nas polubił. Czy może tu zostać?
-Jeśli tylko chcesz.-Chłopak wziął kota na swoje kolana i pogłaskał po głowie. Ja podrapałam przybłędę za uszami.
-Chyba nazwę ją Nilla. Zdaje się,że cały Nil mieści się w jej ślicznych,niebieskich oczach. Myślałam,że wilkołaki nie lubią kotów.
-Jeśli Nilla jest spoko to czemu miałbym mieć coś do niej. Kudłacz jak kudłacz. Martwi mnie to,że jest biały - przyniesie ci pecha!
-Przesądniku ty!-Zaśmiałam się i wsłuchałam w mruczenie mojego nowego zwierzaka.
Trochę posiedzieliśmy,ponowiliśmy rozmowę,aż w końcu zasnęłam.
W pół przytomna widziałam jak chłopak cicho schodzi po schodach na hol,na który miałam widok.
Przykryłam się bardziej i spałam dalej.
Było bardzo późno,kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi.
Zmęczona otworzyłam jedno oko,by zobaczyć kto to.
Clawdmil zbliżył się do drzwi i przekręcił klamkę,by przyjąć gościa.
Przez zielonkawe wrota wszedł Troy.
-Ty, nigdzie jej nie ma. Przeszukałem całe Salem. Wkradłem się też do naszej szkoły i też nic.
-Idź spać. Może się znajdzie.
Kot zeskoczył ze mnie i z miauknięciem skoczył na dół.
-Hej! A co ten sierściuch tutaj robi?!-Zapytał z podirytowaniem wampir.
-Żaden sierściuch!-Krzyknęłam schodząc po schodach trochę kulejąc.
-Ty kłamco!-Troy krzyknął w stronę Clawdmila.
-Co tu się dzieje? Kto i czemu kłamie?!-Zdezorientowana usiadłam na najniższym schodku.
-Ten wilkołak. Mówił,że nigdzie cię nie znalazł,a ja jak głupi szukałem ciebie po całym mieście!-Wampir wskazał na Clawdmila.
Tak jak myślałam. Więcej osób zauważyło moje zniknięcie. Źle,że Claw okłamał Troy'a,ale cóż.
-Dobra, Troy chyba musi już iść.-Powiedział i otworzył drzwi.
-Jeszcze się policzymy...-Odparł złowrogo wychodząc.

Przez chwilę patrzyliśmy się na siebie,aż kot nie przeparadował dumnie między nami.
-Przepraszam. Nie wiedziałam o niczym, poszłam tylko po Nillę.
-Ehh, trudno. Wiedziałem,że ten kot przyniesie mi pecha.
-No proszę cię! Co ci zrobi Troy!? Jesteście przecież przyjaciółmi!
-Już nie.
-Jak to?-Byłam zdziwiona. To prawda, Troy zmienił się. Nie jest już tym nieśmiałym słodziakiem, umiał pogrozić ,,pazurem'',ale czy to możliwe,że się pokłócili? Znali się przecież od małego.
-Po prostu. Zrobił się wredny.
-Nie kłam, wiem o kogo chodzi.
-Taaa... ty. Przedrapałaś mnie na wylot.
-Wiesz, nie powinniście poświęcać przyjaźni dla dziewczyny.
-To nawet nie chodzi tylko,że ty też mu się podobasz. Coś mi w nim nie pasuje. Przecież on miesiąc temu nawet zdania wydukać nie umiał,bo był taki nieśmiały,a teraz? Groził mi! Jestem zdziwiony!
-Eh, dobra. Nie obgadujmy go.-Zaproponowałam pójście spać. Byłam zmęczona,a godzina na zegarze jeszcze bardziej sugerowała,by iść się wyspać. Po Clawdmilu też było widać zmęczenie.

Poszedł spać do pokoju obok, a ja przytuliłam kota i jakoś ponowiłam sen.



12 komentarzy:

  1. Nie no... Moja scena +18 się nie pojawiła *łezka się w oku kręci*. *Nad głową pojawia się żarówka* Wieeeeesz, coooo? A może ja tą scenę napiszę? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lorr, co z My monster High????!!Nie mogę wejść!!pojawia mi się "blog został usunięty' co się stało????

      Usuń
    2. Lorr, co się stało z My Monster High?? Gdy wchodzę pojawia się komunikat że został usunięty!!DLACZEGO??!!

      Usuń
  2. ALLY!!!!!! MMH NIE ISTNIEJE A WSZYSTKO PRZEZ VIOLETTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napisała że go usunie i to zrobiła co ja zrobię bez MMH??!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy tak napisała?Zawsze mi coś w niej nie pasowało.Była jakaś taka dziwna jak teraz Troy.A najgorsze było to,że była straszne nie miła dla czytelników.

      Usuń
  3. Z góry mówię,że ja zazwyczaj nie używam takich słów,ale muszę to napisać. Kochałam MMH jak własną siostrę lub brata (nie wiem jakiej płci był ten blog). Jaka głupia, popierdol..., pojeb...,popieprz... ku*wa i su*a z tej Violetki,Pierdzetki,Srapetki i śmierdzącej skarpetki.Radzę wam jak najszybciej usunąć ją z PPMH.
    LEGENDA:
    -wyrazy z kropkami to przymiotniki,
    -wyrazy z gwiazdką to rzeczowniki.
    Radzę Żożo żeby jak najszybciej się z nią rozwiodła(mówię to tak w razie W bo jeszcze ci majątek odbierze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie poniosło.Wnerwiłam się że MMH już nie ma i wyładowałam swoją złość na Violi.To było nie chcący.Czasem człowiek nie panuje nad swoimi uczuciami.A zresztą wtedy wierzyłam w wersję Lorr i All.Teraz chcę być bezstronna.Chcę wam jedynie pomóc w jakiś sposób rozwiązać tą zagadkę.Jeśli to czytasz Violetto to wiedz że przepraszam za to z komentarza wyżej.

      Usuń
  4. Super blog. Głupia Violetka bardzo lubiłam MMH

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^