poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Przywitanie po nieobecności oraz rozdział ;)

Witajcie potwory!
Przepraszam,że tak długo mnie nie było i nic nie napisałam. Po prostu ''machnęło'' się na szybko post i... zapomniało się opublikować :P Teraz sobie patrzę,a tu pomarańczowy napis i mówię sobie ,,Gapa!''.
Cóż... Wynagrodzę wam to ;) Niedługo dodam foto-story z Frankie,Neferą,Rochelle,Cleo i Spectrą, potem mam w planach sesję jednej z tych upiorek. Do tego mam 3 zdjęcia Frani na balkonie na Rodos ;) Chyba tam jakoś widać morze v.v Starałam się,ale miałam balkon pod słońce. Jednak było super - w końcu widok na morze ;*
Całą recenzję wyjazdu napiszę na tym blogu ^^^
Na razie dam wam już 11 rozdział mojej opowieści,ponieważ telefon muszę podładować,a kabel leży w walizce x.x

Rozdział 11 Upiorska narada,jakieś za i przeciw?:
Gdy tylko Draculaura otworzyła drzwi mnie i Deen, pokazała nam stojącą na stole herbatę i jakieś ciasteczka.,jak to miała w zwyczaju podawać gościom.
Mówiła,że ma jakąś sprawę do mnie. Kazała mi iść na górę, do jej pokoju. Wchodząc po schodach słyszałam że szepcze coś Clawdeen na jej wilcze ucho.
Po jakiś 5 minutach przyszły do mnie. Siedziałam wtedy na krześle, przykryta jednym z zabranych przeze mnie koców. W domu Lali było przeraźliwie zimno,a ja do tego założyłam niepotrzebnie krótką niebieską spódniczkę i bandażową bluzkę na ramiączkach. Upiorki usiadły koło mnie.
-Dobra, jak już mówiłam mam sprawę. Clawdeen też. Byłaś dziś z Clawdmilem w cafetrumnie, prawda?-Zapytała wampirka poprawiając jedną ze swoich różowych spinek.
-Tak, zaprosiłam go.
-Wampiry,ekhem,ugh,są,ekh,lepsze.-powiedziała Lala udając,że kaszle. Deen widać nie spodobało się to i warknęła.
Po jakimś czasie wilkołaczka zrobiła tak samo jak Draculaura, chwaląc wilkołaki. Wampirka nie wytrzymała. Wstała z krzesła.
-Masz jakiś problem!?-Wrzasnęła.
-A ty masz problem?!- Powiedziała Clawdeen opierając się na dywanie z głową w stronę swojej przyjaciółki.
-Ej,ej,ej, coś wy do siebie macie?-Ja również wstałam. Próbowałam ich pogodzić.
-Ok, podobasz się Troy'owi, mojemu kuzynowi. Co prawda dalekiemu...-Powiedziała wzdychając Lala.
-Clawdmilowi też. Chciałybyśmy,no wiesz... Którego wolisz?-Wilkołaczka próbowała ująć delikatniej sprawę. Widziałam,że dostała gęsiej skórki.
-To o to się kłócicie?! Czy was piramidalnie pogięło?!-Nakrzyczałam na nie. No,błagam. Kłócić się o chłopaków?!
-Dosyć! Wy macie się dogadać,a ja wychodzę. Tak być nie może!-Uniosłam ręce w egipskim stylu i wyszłam.
Cały czas o tym myślałam. Nie wiem, naprawdę co o tym sądzić. Znam chłopaków od zaledwie paru wyjść,a już każe mi ktoś wybierać?! Chwila,chwila! To chyba ja powinnam decydować kiedy,co i jak! 
Nie pozwolę mi dyktować warunki, o nie!
Poszłam wkurzona do domu, Cleo jak zwykle siedziała w naszym pokoju i czytała jakieś magazyny.
-I jak? Sprawdziła się piżama z najnowszej kolekcji Soni Strachiel,którą ci wczoraj kupiłam?-Powiedziała odkładając gazetę na biurko.
-Kiepsko. Dziś nici z piżama party.-Powiedziałam,rzucając z dużą irytacją torebkę na łóżko, Cleo od razu położyła się na plecy i oglądała dalej gazetę.
-U,szkoda. Czemu tak właściwie?-Zapytała przewracając stronę z artykułem o Justinie Biterze.
-Nie pytaj,ehhh...-Usiadłam na łóżko, zaraz koło Cleo.
-Powiedz! Proooooooooszeeeeee!-Wstała i usiadła tak jak ja na rogu łoża.
-Lala i Deen się pokłóciły,ciężka sprawa.
-Co ty powiesz,a o co?!-Zrobiła zdziwioną minę mumia.
-Wyobraź sobie,że o Clawdmila i Troy'a. Oboje do mnie zarywają,a one każą mi wybierać.
-Haha, Ally ma braaanieee!-Odparła głosem imitującym ducha.
W tym momencie wszedł do pokoju jeden z służących dając nam jakieś przekąski. Nie kontynuowałyśmy tej rozmowy.
Nie miałam już na to wszystko siły. Świat za sfinksy nie chciał być prosty. Kłopoty w raju? Tak.
Cleo po zjedzeniu dużej kiści winogron położyła się i zasnęła. Ja, by nie przeszkadzać - włączyłam sobie telewizor w salonie.
Gdy ,,X Strachtor'' zaczął mnie nudzić, wyszłam na dwór. Musiałam pobyć trochę sama. Usiadłam na ławce w parku na końcu alejki.
Była malownicza noc. Księżyc w pełni. Przyglądałam się mu ile tylko się dało. Gdzieś tak o północy wracałam do domu,sama.
Moje czarne lity stąpały dumnie po chodniku, jednak ja sama szłam smutna z opuszczoną głową...

C.D.N ;*

Uwaga! Dodaję,że mam napisane 15 rozdziałów,więc muszę trochę dopisać. Historyjki będą ukazywały się trochę rzadziej (ale jednak będą! :*). Trochę głupio z mojej strony,bo napisałam 3 długie rozdziały - zamiast paru krótkich. Jednak idiotycznie byłoby przerywać, gdy jest największa akcja :P 

Piosenka z dyskoteki na Rodos :P (Jedyna polska ._.)



1 komentarz:

  1. Dawaj częściej foto-story, bardzo je lubię. Szczególnie ten z Luuuną i Clawdeen, i ten z Venus. Venusia <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^