wtorek, 16 lipca 2013

Już 2 rozdział o Aleksie ;*

Rozdział 2 Pierwsza lekcja,normalsie!:
Huk! Nagle zabolała mnie cała twarz i upadłam.
-Co do mumii?!- Krzyknęłam pełna złości w stronę osoby otwierającej drzwi.
-Nefera? Co ty tu robisz? I jak ty się zachowujesz?!- Odparła zdziwiona Draculaura,pomagając mi wstać.
-Phi, a co ci do tego!? Jeśli musisz wiedzieć,do twojej NIE królewskiej wiadomości, jestem tu,bo słyszałam,że jest tu nasza kuzynka, szukam jej!- Nefera, wypowiadając to zaczęła nerwowo poprawiać swoje nefrytowe włosy.
-Właśnie ją walnęłaś.- Burknęłam przecierając jeszcze obolały nos.
Starsza siostra Cleo otworzyła szeroko oczy, przeszła się kawałek. Po całym korytarzu było słychać tylko jej wężowe obcasy, nawet dzwonek na lekcje nie był w stanie ich zagłuszyć, byłam już pewna,że razem z Lalą się spóźnimy,ale nie to było wtedy najważniejsze.
-Co?! Że co?! Nie możliwe! Kolejna taka jak Cleo?! Chwila...-Spojrzała na mój niebieski diament przy policzku.
-To nie jest moja kuzynka! My, mamy zupełnie inne diamenty w rodzinie. Hmmm... Moja mumia ma brata, jeśli to twój tata, to jak ma na imię?-Uśmiechnęła się złośliwie i wyjęła z torebki sok multiwitaminowy.
-Em,no...-Nie wiedziałam co odpowiedzieć, pozostało podać mi imię mojego taty. Upiornie się bałam!
-Andy... De Nile.
Nefera natychmiastowo wypluła pijący sok na podłogę, rzuciła na ziemie opakowanie i krzyknęła do mnie,że to nie możliwe. Właśnie tak miał na imię brat jej taty. Chyba Horus się nade mną lituje! Odeszła z podniesionym nosem.

-Sorry upiory! Spieszę się! Jeśli znowu się spóźnię Hack stawi mi kolejną pałę!-Operetta mająca na nogach rolki pędziła co tchu mijając się z Neferą. Szkoda,że nie wiedziała ,że dzwonek już dawno był.
-Operetta,dzwonek już był!-Draculaura chwyciła ją za rękę i przekręciła przeczącym gestem głowę.
-O,nie! Teraz,to już Hack zadzwoni do moich starych!- Córka potwora z opery wyrwała się z uścisku wampirki i usiadła pod drzwiami sali.
-Nie wejdę tam! Przerobi mnie na pajęczobitki! Będę miała szlaban na gitarę!-Była bardzo przybita.
-Chwila. Mam pewien pomysł!-Wskazałam na swój czerwony od uderzenia nos.
-Możecie powiedzieć,że byłyście ze mną u pielęgniarki! Chyba nie będzie taki i nie wlepi ,,nowej'' nagany nie?-Uśmiechnęłam się do przygnębionej Operetty. Ta, na myśl o tym nagle odżyła!
-Wielkie,wielkie wielkie dzięki yyyyy....
-Aleksa.
-Dzięki ci upiorko! Mam u ciebie dług!
-Nie masz,chodźmy,bo przegadamy całą lekcję.
Zapukałyśmy i po paru sekundach weszłyśmy.
-Hahahahaha!-Zaśmiał się szyderczo pan Hack.
-Operetta!Spóźnie...- Nie dając mu dokończyć powiedziałam,że były ze mną, jestem nowa i bardzo dobrze się mną zajęły.
Nauczycielowi widać zrobiło się głupio,kazał wybrać mi ławkę,a Draculaurze i Operettcie usiąść. Po tym od razu zniknął w swoim składziku z miksturami.
-O mój Ra! Co to ma być? To ma być biologia?!-Wypaliłam zszokowana. Przyglądałam się właśnie sekcji... smoków!
-Taaa, wiem nauczyciel serca nie ma.-Zaczepiła mnie siedząca po mojej prawej stornie Lagoona. Chyba nie wiedziała,że chodzi mi o to,że liczyłam na inne, ,,normalne'' lekcje.
-Tak właściwie rybko, jestem Lagoona Blue,ty jesteś ta nowa,nie? Miło poznać.
Zabrzmiał dzwonek na przerwę.

No i jak zwykle - ciąg dalszy nastąpi! ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^