piątek, 26 lipca 2013

Oto 9 rozdział ^.^

Rozdział 9 Amora,dziękuję!:
Weszliśmy do kina.
Ku mojemu zadowoleniu ujrzałam Amorę,Draculaurę trzymającą Clawda za rękę i Clawdeen w kolejce po popcorn.
Od razu do nich zagadałam, a ,,moich'' upiorów wysłałam po bilety.
-Amora,Clawdeen,Draculaura,Clawd! Nigdy nie myślałam,że mogę się tak ucieszyć z czyjegoś widoku!
-O,zabójcza kiecka!-Pochwaliła Draculaura.
-Z kim przyszłaś? Nie mów,że sama.-Powiedziała stojąca z boku Amora.
-Nie! I właśnie w tym problem! Pomóżcie, błagam was na złoto tego całego świata!
-Z kim!? Bo umrę z przejęcia!-Wyła o odpowiedź Clawdeen.
-Z twoim kuzynem.-Odparłam sucho.
-Nie mów! Ty i Claw...
-Nie! Przyszłam tu jeszcze z Troyem, no... i po drodze wkręcił się też Tut.-Wypaliłam nerwowo.
-Nieźle. Jak sobie ,,radzisz'' z naszym Clawdmilem? Wiemy,że nie znosi Tut'a! Haha.-Clawd widać ujrzał w mojej sytuacji coś śmiesznego.
-Ani trochę i właśnie dlatego proszę o ratunek!-Powiedziałam składając ręce w błagalnym geście.
-Dobra,muszę ci się do czegoś przyznać.Wszyscy trzej byli u mnie na linii i.. każdemu doradziłam to samo!-Widziałam,że zrobiło się kupidynce głupio.
-Amora!-Krzyknęłam na nią.
-Myślałam,że chodzi o 3 różne dziewczyny! Ok,ok. Ja cię w to wpakowałam i ja cię wyciągnę, powiedz,że .. nie wiem... źle się czujesz! O,właśnie! Jeśli nie chcesz wracać z nimi, to ja cię odprowadzę i tak nie kręcą mnie pająki.

Przyszedł czas do realizacji, tak jak myślałam - wszystko poszło zgodnie z planem.
Amora odprowadziła mnie do domu.
Gdy tylko weszłam,Cleo zapytała się,czemu tak wcześnie przyszłam. Ciekawe,czy ona wytrzymałaby z kłócącymi się upiorami aż 2 godziny na filmie o ciemności.  Wychodzi na to samo,pfff.

Poprosiłam,by kupidynka została. Jeszcze chciałam z nią porozmawiać.
Wypytywałam co i jak,ale przerwał nam dzwonek do drzwi.


Ciąg dalszy nastąpi ;* 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^