środa, 17 lipca 2013

Kolejny rozdział (3) ;*

Rozdział 3 Kto to dzwoni!? Umrzeć można!:
Wyszłam stukając moimi granatowo-czarnymi koturnami. Na przerwie porozmawiałam z Cleo,Clawdeen i Draculaurą, mówiły coś o lekcjach. Niespecjalnie wiedziałam o co im chodzi, wymieniały jakieś nieznane mi filmy i chyba trochę o nauczycielach. Wiedziałam,że muszę jeszcze się od nich trochę poduczyć.
-Aleksa,ponoć ty teraz masz spać u mnie tak?-Wyrwała mnie z transu Cleo.
-Tak przynajmniej prosiła pani Krewnicka.
-Super! Babski wieczorek! Nareszcie nie będę się nudzić wieczorami,gdy nie ma Deuca!-Przytuliła mnie i powiedziała coś do Ghoulii.
Martwy język - nic nie zrozumiałam.
-A tak właściwie, gdzie jest Deuce? Nie było go chyba cały dzień, przynajmniej ja go nie widziałam-Zapytałam.
-Tęsknisz?-Spytała złowieszczym tonem mumia.
-Nie! Ja tylko chciałam się przywitać.-natychmiast próbowałam wytłumaczyć Cleo,że to jest jej upiór i nic mi do tego,ale nie odpuszczała.
-Taaak,bujać to sfinksy tak możesz.-Przewróciła oczami i odebrała swoją torebkę od stojącej obok zombiaczki.
W tym momencie zadzwoniła moja iTrumna.
-Halo? Halo!?-Po drugiej stornie słychać było tylko jakieś szepty.Przeszły mnie ciarki.
-Upiorki,może wiecie co to za numer?-Podałam telefon Draculaurze i Clawdeen.
-Nie,nie mam takiego, nawet... jest on trochę dziwny- Powiedziała wilkołaczka.
-Ma na początku ,,+48''!-Podniosła głos wampirka.
-Yyyy... tak? Co jest z tym nie tak? Kierunkowy i tyle.-Nie rozumiałam,co jest w tym nie tak.
-To ty chyba nigdy iTrumny nie używałaś, przecież kierunkowy zawsze zaczyna się na ,,-48''!-Clawdeen sprawiała wrażenie, jakby się czegoś bała. Byłam raczej przyzwyczajona do normalskich numerów. Nie wiedziałam o co im chodziło,ale powoli zaczynałam rozumieć.
-Nie, przecież normalne numery są na ,,+'' przynajmniej normal... Ups!-Zasłoniłam szybko usta.
-Powtórz!Normalsi? Dzwonisz do normalsów?!-Deen zaczęła obwąchiwać mój telefon.
-No,tego... Przecież,wy się dawno z nimi pogodziliście,nie?-Zastanawiałam się o co im chodzi. Przecież chyba byli pogodzeni z normalsami,nie?!
-No pewnie,że nie! Oszukali nas! Przez nich znowu boimy się wychodzić na ulicę. Myślisz,że dlaczego do każdego nowego ucznia, od pani Krewnickiej pada pytanie ,,Czy masz gdzie spać?'' lub coś w tym guście? Boi się o nas!- Krzyknęła z płaczem w głosie Lala.
-Moment,moment! Jak oszukali?!- Nie dowierzałam.Normalsi nie byli tacy źli, sama czułam się normalską....
-Każdej nocy z naszego straszyceum znika ktoś i to tego w tajemniczych okolicznościach! Howleen prawie by zginęła! Wyrwała się! Niestety inne uczennice nie miały tyle szczęścia...-Clawdeen aż skowyczała, pewnie martwiła się o swoją siostrę.
-CO?! Po co im nasze upiorki!?-Zaczynało do mnie to już gryźć, jak normalsi tak mogą?!
Dryyyyyyyyń! Zabrzmiał dzwonek na kolejną lekcje.
-Która to lekcja?-Zapytała.
-Ostatnia. Może dziś śpimy wszystkie razem? Boję się,że normalsi tej nocy przyjdą po mnie...
Wysłałam już upiomesa do Cleo,Ghoulii i Abbey.-Draculaura cała się trzęsła na myśl o nocy. Potwory boją się nocy?! To ci dopiero!
-Dobry pomysł! Choć i tak będę dziś spać przy włączonym świetle!-Wilkołaczce aż zjeżyła się sierść.

Po szporachunkach poszłyśmy zgodnie z planem do Draculaury,jeszcze tylko po drodze weszłam z Cleo do sklepu.Musiałam jej 5 razy lub więcej wytłumaczyć tamtą sprawę. Na szczęście, gdzieś po około 7 razie zrozumiała i odpuściła. Poleciła mi najwampistyczniejsze sklepy w Salem. Piżamy nawet nie miałam!


Ciąg dalszy nastąpi ;>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^