poniedziałek, 22 lipca 2013

Oto już 6 rozdział!

Rozdział 6 Który,potworku?:
Po ciężkiej nocy w domu Clawdeen połowa upiorów zaspała do szkoły,ja na szczęście zdążyłam. Znalazłam jakieś fajne bandaże i... powstała fajna sukienka, miałam jakieś kosmetyki w torebce, w końcu jest ona dość spora i ruszyłam do szkoły. Na szczęście (a,może jednak nie?) jedną z nauczycielek porwano tamtejszej nocy. Poszliśmy tylko na 3 lekcje w-f'u oraz godzinę straszywychowawczą. Na w-f'ie i tak nie
ćwiczyłam, niby jak?
Przecież po tamtym dniu cały czas się trzęsę!
Siedziałam w szatni nudząc się przeokropnie.10 minut po dzwonku do szatni wpadła Clawdeen ciągnąca Draculaurę za rękę, dalej za nimi szła jeszcze rozespana Cleo.
Szatnia miała odprężające,pastelowozielone ściany. Momentalnie zasłoniły je kurtki upiorek.
-Aleksa,czemu nas nie obudziłaś?!-Krzyknęła Draculaura.
-Próbowałam,spałyście jak zabite. Radzę dziś na siebie uważać,zwolniono nas z 2 lekcji, nauczycielka podzieliła los innych porwanych!-Powiedziałam podając Cleo gumkę do włosów.
-To... czyli co robimy dziś, przecież całą wieczność nie możemy się tak ukrywać!-Clawdeen już puszczały nerwy.
-Zobaczy się, na razie idźcie na salę, pani Sportghoul was szuka.
Dziewczyny w wielkim pośpiechu opuściły szatnię. Wyszłam na główny korytarz, z daleka mogłam je oglądać. Grały w siatków... przyzwyczajenie,straszysiatkę.
Usiadłam na czerwonej ławce i wyjęłam iTrumnę. Z nudów grałam w Angry Monsters.
Nagle ktoś złapał mnie za rękę, odruchowo,broniąc się uderzyłam w twarz... jakiegoś super ładnego chłopaka!
Było mi tak głupio! Upiór raczej się tego nie wystraszył, potarł policzek i powiedział:
-Wow, słyszałem,że jesteś ostra,ale że aż tak? Tu lekcje ma klasa c,b i d,prawda? Jestem Tut,tak właściwie to Tutenhamon. Ty pewnie jesteś tą nową nie?-usiadł koło mnie.
Oczywiście przedstawiłam się,cały czas wstydziłam się za to,co mu zrobiłam. Po prostu cały czas jestem nerwowa.
Przez chwilę rozmawialiśmy,wydał się całkiem fajny. Dowiedziałam się,że jest w równoległej klasie,klasie a.
Skończyliśmy rozmawiać gdy zabrzmiał dzwonek na przerwę. Straszyciółki podeszły do mnie.
Chłopak najwyraźniej się trochę speszył - pożegnał się i odszedł.
Lala zauważyła,że oblałam się rumieńcem, opowiedziałam im co i jak.
-Tut,tak? Znam go z widzenia,też jakiś nowy. Syn przełożonego taty Cleo, egzotyczne ciasteczko,że tak powiem-zachichotała Clawdeen drapiąc się za uchem.
-Dokładnie, choć na mnie nie robi on żadnego wrażenia. O mój Ra! Tata chciał mnie raz z nim zeswatać,okropność!-zabrała głos Cleo.
Dziewczyny zawołała nauczycielka,ja znów zostałam sama,przez całą następną godzinę lekcyjną słuchałam muzyki na mp4.
Ohhh,podrygiwałam słysząc w słuchawkach ,,Born This Way'', co prawda upiory przechadzające się po korytarzu na którym byłam patrzyli się na mnie,ale mnie to akurat mało co obchodziło.
Dziwnym trafem piosenka zacięła się i przełączyła na ,,Boys,Boys,Boys'',no i wtedy zaczęły się marzenia. Poznałam przecież 3 super ładnych i upiornie miłych chłopaków!...
Ah, jestem straszyniezdarą! Mogłam poprosić ich o numery telefonu. Niech to!

Oto Aleksa w stroju Killer Maul wspomnianym w opowiadaniu:
http://4.bp.blogspot.com/-DhcGv1lwAx8/UJ60NqqP7VI/AAAAAAAAAEo/4AM8NZInQUk/s1600/Ja++shool%27s+out.jpg

 Oraz wspomniane piosenki:
 

1 komentarz:

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^