czwartek, 25 lipca 2013

Już jest 8 rozdział!

Rozdział 8 Nie ma,że gryzie:
Weszłam,odłożyłam plecak i rzuciłam się na łóżko,Cleo w tym czasie poszła do salonu oglądać ,,Top Model''.
Leżałam tak,aż zadzwonił dzwonek do drzwi.Pobiegłam w moich fioletowych kapciach i jeszcze z maską do spania na czole.
-Tak?-Moim oczom ukazał się Clawdmil,a za nim Troy trzymający bukiet. Wilkołak popchnął kolegę ,odebrał z jego rąk kwiaty i wręczył mi bukiet.
Stanęłam jak wryta! Ja tu tak niewyszykowana,a tu taka niespodzianka!
-To dla mojej ślicznotki. Zaszczyciłabyś mnie swoją królewską obecnością dziś w kinie o 19.00?-Zaczerwieniłam się.Czy on jest prawdziwy?!
-Ja.. będę tylko do towarzystwa, nie zwracajcie na mnie uwagi podczas filmu...-Zasmucił się wampir.
-Hej,nikt nie będzie nikogo ignorował, kły do góry, pójdę z wami z chęcią.-Uśmiechnęłam się i powąchałam kwiaty.
Zamknęłam drzwi i popędziłam do łazienki się szykować, przecież była już 17.00. Pod drzwiami pukała Cleo.
-Hej Ally, kto to był?-Zapytała głosem sugerującym odpowiedź.
-Chłopaki,nic ważnego.-Odpowiedziałam zza drzwi czesząc włosy.
-Uuuu,a którzy? Nie mów,że Tut po CIEBIE przyszedł.-Zaśmiała się.
-Nie, co ty z nim masz? Troy i Clawdmil.
-Caaaaałą przerwę,kiedy poszłam do biblioteki mi o tobie nawijał, zabujał się w tobie mumio!- Powiedziała.
-Żartujesz?-Otworzyłam drzwi, malując się jednocześnie maskarą.
-Haha,jeszcze lepiej! Gdzie się tak szykujesz?!
-Już ci mówiłam! Idę z Clawdmilem i Troyem do kina! Cleo, odpuść...
Zatrzasnęłam się i dalej szykowałam, słyszałam,że jeszcze mumia coś mruczy pod drzwiami,ale nie mogłam wywnioskować co dokładnie.
Moją głowę zaprzątała myśl o Tutenchamonie. Może tylko zażartowała? No,ale mówiła całkiem poważnie...
Szykowałam się dość długą chwilkę, kiedy wyszłam już gotowa, miałam na sobie ciemnoróżową,długą suknię(ah, ostatnia zdobycz z wyprawy do wampilerii!) i pasujące do niej buty na pomarańczowym obcasie. Włosy spięłam w kitkę. Zostało mi jeszcze 30 min do wyjścia.
Nie pozostało mi nic innego,jak usiąść z Cleo i oglądać razem z nią. Oczywiście nie obyło się bez docinków typu ,,a jak Troy cię ugryzie?'', ,,i co z biednym Tut'em?'', ehhh... nie mogłam tego znieść. Na szczęście upiory przyszły po mnie trochę wcześniej. Dzięki ci Ozyrysie!
Wychodząc widziałam w drzwiach tarzającą się ze śmiechu kuzynkę... Czy aż tak śmiesznie wyglądaliśmy?!
Wtedy do mnie dotarło,że koło domu naprzeciwko przechadzał się Tut!
Ten od razu musiał się przyłączyć, grrr.
-Witajcie chłopaki,a no i oczywiście witaj Alekso. Gdzie idziecie taką grupką?-Zapytał.
-Idziemy do kina, ja i Aleksa szybciej się umówiliśmy.Nie zdążyłeś!-Wypowiadając to Clawdmil zaśmiał się szyderczo i pociągnął mnie za rękę.
Za drugą złapał mnie Tut i poprosił,czy skoro to nie jest żadna randka (Clawdmil był baaardzo zły na jego słowa) czy mógłby z nami pójść.
Troy wyraził chęć ,,posiadania towarzysza niedoli samotności''. No cóż, ostatecznie się zgodziliśmy. Dziwnie się czułam. Chłopaki wręcz warczeli na siebie... i to dosłownie.
By zacząć jakikolwiek temat, spytałam na jaki film się wybieramy.
-No na ten nowy, ,,Pająkożercy 2''. Ponoć bardzo dobry.
Film o pająkach?! Lepiej być nie mogło! Nie dość,że będę musiała znosić ich sprzeczki, to jeszcze zejdę tam ze strachu!

4 komentarze:

  1. mmmmmmniamuśnie ^^ uwielbiam czytać opowiadania ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kocham twoje opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  3. Może założysz zakładkę "pytania"? albo coś w tym stylu.
    Jakie są twoje ulubione postacie MH?(co najwyżej 4)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Mam nadzieję,że post ci się podobał. Zapraszam również do innych! ^.^